Drogi autorze, w artykule wkradł się błąd.
"Nie wszyscy specjaliści podchodzą z takim optymizmem do nowych pomysłów Google, jak jej właściciele. Firma notowana na giełdzie w Nowym Jorku straciła w ciągu ostatniego roku połowę swojej wartości, udziałowcy mogą więc domagać się ograniczenia inwestycji firmy w niepewne projekty."
Coś w tych zdaniach jest nie tak, bo przecież "właściciele" = "udziałowcy". Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zarząd firmy jest jej pokaźnym udziałowcem, ale nie każdy musi o tym wiedzieć.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.