Rakiem nazwany został nie linuks czy cały open-source ale tylko licencja GPL. Nie tylko MS tak uwaza, jest to takze opinie wiekszosci programistow open-source. Takie fundacje jak Apache etc. posiadaja wlasne licencje bazowane na LGPL
GPL - dodanie do zlożonego programu malutkiej biblioteki z licencja GPL wymusza zmiane licencji calego programu -> dzialanie nowotworowe
LGPL - mozna legalnie uzywac darmowego programu bez zmiany licencji wlasnej. Wystarczy informacja ze wykorzystuje sie dane oprogtrmowanie

Artykuł wogóle jest siłowo naciągany, do drugiego autor wskazuje, że niby teoretycznie ok, że rozwiązanie umożliwia instalację *m.in.* softu opensource'wego i... dalej tylko na tym się skupia.
>>Bo w "M$" siedzą tylko zawistne sk...wysyny i basta<<
Jakiś dziwny ten artykuł, szczególnie niektóre sformułowania autora.
cytuje:
"Firmie z Redmond można natomiast wytknąć pewną niekonsekwencję ideową. W przeszłości przedstawiciele Microsoftu stwierdzali, że open source psuje rynek"
Sam sobie zaprzecza, rzeczywiście w przesłości może i taki był MS, lecz ostatnie poczynania świadczą o zmianie podejścia.
Nie wiem do czego tu się czepiać.
Wypadało by na początku napisac co to wogle jest ten micro-soft. Czy windos to jest to środowisko: jak kde czy gnom. Jak tak to przeciesz bazy rpm czy deb są ogólnie dostępne przez system, nie musi byc jakiegoś specjalnego programu pod środowisko graficzne. Może z tego windowsa nie da się uruchomić QT? Czy może chodzi o windowsmaker?-a windows to jakaś niedomowienie!
W Microsoft nie pracują idioci tak jakby chciało pewnie większość forumowiczów tutaj. Walka pomiędzy Windą a Linuxem trwa prawie 20 lat i wciąż Linux nie może się przebić w komercyjnych zastosowaniach przez to... że jest za darmo. Aplikacje typu Web AI dają Microsoftowi ciągle nowe punkty na rynku niezależnie od tego, który system jest naprawdę lepszy. Przeciętny użytkownik będzie bardzo zadowolony, a lament zawodowych informatyków nawet do nich nie dotrze.
Sam - tu uwaga ;) - jestem zawodowcem... Zdarzyło mi się nawet kiedyś zinformatyzować kilka małych firm. Wszystko musiało być na Windows - nawet serwery!!! Jak proponowałem im narzędzia darmowe - Linuxa - to pukali się w czoło i wydawali na Winde i aplikacje (np. he he offica) kuuupę kasy. O darmowych narzędziach - nawet lepszych - nie chcieli słuchać.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.