Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~eRIZ

    "Mimo że najwięksi producenci komputerów nie mogą sprzedawać sprzętu z zainstalowanym Windowsem XP"

    Bo nie chciało się (celowo :P) dodać paru sterowników od kontrolerów SATA na płytkę. :P

    05-10-2008, 18:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~moon

    ta wystarczy popatrzec na srzet Toshiby notki jak wygladaja drivery for xp nedza ostatnia

    05-10-2008, 19:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~arm

    Co to wogle jest ten xp-ek ktoś mi w końcu powie. Nikt w robocie tesz nie wiedział. Wogle jakie to ma znaczenie jak nikt z tego nie korzysta.

    05-10-2008, 19:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~janoo

    "arm" nie rób z siebie idioty. Prawda jest taka, że XP jest jak dotąd najlepszym systemem jaki został napisany na komputery osobiste. Z całym szacunkiem dla Linuxa. Problem Microsoftu polega na tym, że tworząc bardzo dobrego XP nie potrafili stworzyć mu lepszego następcy ponieważ równocześnie nie dokonał się znaczący skok technologiczny, jak to miało miejsce na przełomie 90/2000. Dokonał się ogromny skok ale w strefie internetu - dlatego rządzi teraz Google a nie Microsoft.

    05-10-2008, 21:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Smiecho

    Cholera... Dla mnie to złą wiadomość. Bo tak długo, jak będzie wspierany XP, tak samo długo będzie wspierany IE6. A to źle. IE6 powinien odejść w niebyt...

    06-10-2008, 07:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~trum

    gorylek: prawda jest taka, że Ubuntu (którego też używam) nadaje się do: grania w pasjansa, łażenia po internecie, zabawy z oprogramowaniem sieciowym. I to wszystko.

    Żeby normalnie pracować, w środowisku firmowym, bez przeglądania przy każdym problemie dziesiątków forów i samodzielnej kompilacji sterowników, trzeba używać Windows. Ludzie nie mają czasu na dłubanie w systemie dla zabawy.

    Bo Płatnik, Optima, Lightwave, dziesiątki innych programów i gry, na linuxie mogą zadziałać tylko symbolicznie i na ogół o rząd wielkości wolniej. A otwarte zamienniki - to tylko dla entuzjastów.

    A Vista nie jest taka zła - znam zadowolonych ludzi, korzystających z niej na nie najnowszym sprzęcie (sprzed core).

    06-10-2008, 07:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Po co zmuszać konsumentów do niechcianego systemu? Skoro chcę kupić komputer i korzystać z Red Hat Linux, to po cholerę mi dorzucają Windowsa?

    06-10-2008, 08:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kuebk
    [w odpowiedzi dla: ~eRIZ]

    Nie ze sie nie chcialo tylko MS zabronil, lol...

    06-10-2008, 08:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~xxx

    O co tak naprawdę chodzi z tą vistom? Dlaczego tak chcą ją wcisnąć klientom? Czy uindous 7 będzie lepsze? Polecam uważną lekturę artykułu z PC WORLD.
    http://www.pcwor(...)936.html

    06-10-2008, 09:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~trum]

    @trum: bo do pracy w "środowisku firmowym" nie stosuje się ubuntu (przynajmniej ja bym tego nie zrobił) - to raz.
    Ktoś kiedyś fajnie prze(wy)tłumaczył słowo "Ubuntu" - ja cytuję: "Ubuntu - Nie Umiem Zainstalować Slackware". To system-zabawka dobry dla kogoś kto się postanowił przesiąść z winZgrozy na coś innego. Freespire na biurku byłoby lepsze.

    "na linuxie mogą zadziałać tylko symbolicznie
    co masz na myśli pisząc "symbolicznie" ?
    Ja mogę powiedzieć, że to windows "symbolicznie" jest wstanie zapewnić mi jedynie namiastkę tego co daje mi linux.
    A jedynym sterownikiem, jaki jestem zmuszony instalować to sterowniki nvidii (to tak na marginesie).

    "i na ogół o rząd wielkości wolniej. A otwarte zamienniki - to tylko dla entuzjastów."
    normalnie bym się zaśmiał. tak mówią początkujący a nie ludzie którzy decydują się na wdrażanie otwartych rozwiązań do firm :)
    w środowisku open source nie istnieje pojęcie "niemożliwe" albo "problem" - co najwyżej kłopocik a kłopociki są od tego żeby je rozwiązywać. problemy widzą tylko ludzie spod znaku m$. i nie wiem co przebiega szybciej: rozwiązanie "kłopociku" pod linux'em czy "problemu" w środowisku windows (i pod warunkiem że ma się nadmiar $).

    06-10-2008, 11:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~janior

    wszystko super, bardzo chętnie przesiadłbym się z windowsa na linuxa, tylko jak mam to zrobić skoro do codziennej pracy potrzebuję używać programów bankowych (prowadzę firmę pośredniczącą w sprzedaży kredytów) które prawidłowo współpracują z jedynie słusznym systemem, część to nawet pod Operą czy FF nie chce się uruchomić, czy wobec takich problemów ktoś może mi poradzić co z takim jak ja, który chciałby używać linuxa ? to nie żadna prowokacja, ja pytam poważnie

    06-10-2008, 11:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~janior

    zlecenie napisania takich programów nie jest takie proste, żaden bank nie udostępni informacji na temat swoich aplikacji, z pewnością tez nie autoryzuje ich ewentualnych zamienników jako kompatybilnych i dających gwarancję pewności ich obsługi, po prostu podpisujesz umowę z bankiem, przechodzisz szkolenie na ich aplikacji, dostajesz ją i nie ma innej możliwości, jeśli chcesz współpracować z nimi innej drogi nie ma, niemniej jednak bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

    06-10-2008, 13:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~janior]

    @janior: pisząc "jedynie słusznym systemem" miałes na mysli "jedynie słuszną przeglądarkę" chyba. tak wnioskuje z treści :)
    nie jestem pewny, ale IE daje się zainstalować pod linuxem korzystając z wine.
    raczej nie wymaga to jakiejś szerszej wiedzy bo instalacja wygląda tak samo jak pod windowsem.
    osobiście sam tego nie robiłem ( bo nie widzę powodu by zaprzęgać konia do ferrari ) i nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań ale przypuszczam, że nie powinno być z tym większych problemów. wiekszość aplikacji windowsowych da się zmusić do współpracy z linuxem.

    06-10-2008, 13:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~]

    @gorylek: spoko, spoko :) wiem o czym mówisz :) z Ubuntu głównie chodziło mi o to, że dla wiekszości ms-userów pojęcie "dystrybucja" to jakieś dziwne/zupełnie obce zaklęcie, podobnie jak w przypadku gdy mowa jest o środowiskach graficznych. po prostu tego przeciętny użytkownik windowsa nie jest w stanie na dzień dobry pojąć ponieważ system którego dotychczas używa(ł) strasznie ograczniczył jego wyobraźnię.
    spory (?) dotyczące wyższości jednej dystrybucji nad drugą to już jest zupełnie czarna magia, bo ich zainteresowania kończą się na ikonkach i tapecie pulpitu (imho koszmarnie brzydkich jeśli chodzi o xp).

    niewyobrażalne często jest to, że można pod linuxem odpalić coś spod windy ponieważ nikt im tego nie powiedział albo wręcz przeciwnie: "pan ze sklepu komputerowego twierdzi, że pod linuxa jest jeszcze mało programów".
    no cóż... takich panów mogłbym zabić śmiechem lub wysłać pod adres sourceforge... ale to i tak niewiele zmieni.
    zmienić może to tylko edukacja na poziomie szkół (a spotkałem wiele takich gdzie dla odmiany bazuje się na MacOS X'ie) a resztę zrobi czas.

    co do dystrybucji której używam: slackware, obecnie 12. od tego zaczynalem i na tym chyba skoncze (jesli chodzi o linuxa).

    06-10-2008, 14:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~abec

    i kolejna wojna...
    już mi się tego czytać nie chce. Kiedyś miałem więcej ochoty do "ewangelizacji", ale teraz mówię o linuksie tylko, jeśli ktoś o to poprosi.

    A codo tematu: Producenci sprzętu mówią: "Tak, kochany Microsofcie,zrobimy sprzęt który wymusi kupno windows 7, ale najpierw pomóż nam sprzedać, to co zalega w naszych magazynach". I trzask-prask - windows XP dostajekolejne kilka miesięcy zycia...

    06-10-2008, 15:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy