"Motyw z dostosowaniem się do warunków zewnętrznych nie jest najlepszy wg mnie. Wystarczy by na czujnik padło mocniejsze światło i mamy problem."
Zgadzam się w zupełności. Ale może fujitsu znalazło jakiś sposób by monitor nie reagował na chwilowe lub punktowe światło... Nie wiem, na tą chwile dla mnie obie te funkcje są taką 'ciekawostką', która bardziej wygląda na chwyt marketingowy niż troskę o środowisko ;)
Mam taką funkcję w laptopie DELL. Faktycznie, wystarczy że padnie cień na czujnik i "Houston, mamy problem". Ale poza tym to rewelacja. Jakości samej matrycy nie oceniam ;) Co do czujników, powinno być 4ry po rogach z wyliczeniem średniej.
Co do przycisku "power" w monitorze, on niestety NIE DZIAŁA. W najlepszym przypadku monitor nadal pożera conajmniej 5W mocy.
Automatyczne dostosowanie jasności/kontrastu do sceny to też bardzo dobry pomysł. W sumie się dziwię że nie zostało to dawno temu zaimplementowane w samych kartach graficznych, bo koszt rozwiązania jest marginalny.

Mi się nie chce nigdy klikać przycisku... czasem w lapie wyłącze monitor bo mi szkoda zużywać ledy, chociaż o to raczej się nie ma co martwić... a czujniki światła, genialne i bardzo funkcjonalne w macbooku pro. Jedynie lekkie problemy sprawiają jak jest zupełnie ciemno bo reagują na to co na monitorze... jasne tło ciemne tło... wystarczy jednak lampka jedna w pokoju i jest okej, zresztą siedzieć po ciemku niezdrowo dla oczu ;-)
Mój monitor (LG Flatron L207WT) nawet gdy jest wyłączony (tzn. nacisnąłem przycisk power i nic się nie świeci ani nie miga) i tak pobiera 1 wat prądu. Dopiero jak wyłączę cały panel zasilający komputer i monitor to wtedy oczywiście prąd nie płynie w ogóle. Z ciekawości zmierzyłem i sprawdziłem niedawno urządzeniem podobnym do tego widocznego na zdjęciu.
Tak więc nie wiem czy wszystkie monitory tak mają, ale mój na pewno nie jest energooszczędny.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.