Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~janek

    netia coraz czesciej podejmuje strategiczne i wazne dla niej decyzje.Ale to swiadczy tylko o wielkości Netii.Czyżby wypierała naszego monopoliste ?

    29-09-2008, 13:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Hoyt
    [w odpowiedzi dla: ~janek]

    Oby, oby. Bo zdaje się, że monopol nie ma zamiaru konkurować ceną... A szkoda, bo naprawdę płacimy dużo za ten Internet. Netia i tak zrewolucjonizowała w pewien sposób ceny, ale to jeszcze mało.

    30-09-2008, 08:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Słowocz

    nieźle. kupa dodatkowych klientów to duża rzecz, szczególnie że całość kosztowała netię tylko 1 mln zł. wg mnie śmieszna cena w porównaniu z zyskami jakie ta transakcja przyniesie. klienci nie stracą, a netia zyska i to sporo. nic dziwnego, że sobie pozwolili na mocne urodziny z prawie trzema tysiącami nagród do rozdania.

    30-09-2008, 18:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~magik

    Cena nominalna udziałów nie oznacza ceny za jaką zostały nabyte.

    03-11-2008, 11:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zły

    W 2004 roku mój ojciec, podpisał umowę z firmą tele2 na świadczenie usług telekomunikacyjnych, jednak po kilku miesiącach w związku z rozczarowaniem ofertą tej firmy zrezygnował z dalszych usług. Rezygnacja została przyjęta i do 2006 roku firma tele2 nie utrzymywała z nim żadnego kontaktu. W 2006 roku zaczął od firmy tele2 otrzymywać niezrozumiałe rachunki za usługi telekomunikacyjne, z których nie korzystał. W tym czasie otrzymał od formy tele2 przesyłkę która - wg wcześniejszych zapewnień pracowników tele2 którzy kontaktowali się telefonicznie - miała zawierać propozycje i oferty firmy tele2, a po zapoznaniu się z tymi ofertami miał mieć możliwość ewentualnego podpisania dołączonej umowy i korzystania z usług tele2. Niestety przesyłka nie zawierała żadnych wcześniej uzgodnionych rzeczy, jedynie bezwartościowe materiały reklamowe. Jednocześnie zauważyliśmy że przesyłka była doręczona przez listonosza za potwierdzeniem odbioru. Wkrótce okazała się że podpisując pokwitowanie odbioru mój ojciec podpisał - nie mając żadnej świadomości na ten temat i nie mając wglądu do umowy - umowę z firmą tele2. Mimo interwencji firma tele2 upierała się że taka forma podpisania umowy jest wiążąca i że nie ma możliwości rezygnacji. W związku z bezczelnością zachowania się firmy tele2 postanowiliśmy ignorować wszelką korespondencję. Jednak po jakimś czasie tele2 przysłała rachunek za usługi telekomunikacyjne na kwotę 100PLN- oczywiście nigdy z usług tele2 nie korzystaliśmy w tym czasie. Po licznych interwencjach w dziale obsługi klienta tele2 zapewniono nas że zaszła pomyłka i że nie ma mowy o takim rachunku. Niestety wkrótce mój ojciec zaczął otrzymywać wezwania do zapłaty tej należności, a obsługa klienta nie była w stanie rzetelnie nas poinformować za co ta należność została naliczona (twierdzono na zmianę że za usługi telekomunikacyjne lub np. była to kara za nieskorzystanie z usług tele2, etc.) Jednocześnie cały czas zapewniano nas że ten dług zostanie anulowany jeżeli tylko zaczniemy korzystać z usług tele2.Wkrótce sprawą zajęła się forma windykacyjne PRESCO, która jednak wstrzymała swoje działania po otrzymaniu informacji o prowadzonym postępowaniu przez UOKiK. W 2008 roku mój ojciec otrzymywał korespondencję za okres w którym nie posiadał już telefonu stacjonarnego z różnymi kwotami. Faktury te wystawione na kwoty od 10 do 15 złotych i były ignorowane gdyż mój ojciec nie korzystał z żadnych usług firmy tele2 i dlatego uznał te faktury za bezczelną próbę oszustwa ze strony firmy Tele2. Ponadto faktury te nie wyszczególniały żadnych usług za które były wytrawione a jedynie były naliczone jako opłaty za wysłanie ponaglenia. Obecnie firma Tele2 przekazała także i tą sprawę firmie windykacyjnej. Po zgłoszeniu tej sprawy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i wszczęcie przez UOKiK postępowania oraz po zawiadomieniu o tej sprawnie Powiatowego Rzecznika Praw konsumenta otrzymaliśmy od firmy windykacyjnej informację o zawieszeniu sprawy do czasu wyjaśnienia. W czerwcu 2008 mój ojciec otrzymał od firmy windykacyjnej wezwanie do zapłaty należności 128,12 zł oraz informację że firma rozważa złożenie pozwu sądowego. Co ciekawe od czasu pisma informującego o zawieszeniu sprawy nie mój ojciec nie otrzymywał od firmy windykacyjnej żadnej korespondencji ani żadnych informacji. Poza tym wszystkie przesyłki dostajemy jako listy zwykłe, czyli firma windykacyjna nie ma żadnych dowodów na to że mój ojciec został skutecznie poinformowany o tej sprawie. Jednak od czerwca 2008 firma windykacyjna wydzwania do mnie i w wulgarny i bezczelny sposób żąda spłaty długu, traktując mnie jako mojego ojca. Jednocześnie pracownik który powołuje się na firmę PRESCO
    dzwoni z zastrzeżonego numeru, a nie z numeru firmy PRESCO i żąda "natychmiastowego kontaktu z firmą PRESCO", oczywiście sam nie przedstawia się nigdy. Od czasu kiedy zostałem obrażony przez tego człowieka nie odbieram tych podejrzanych zastrzeżonych telefonów , ale zastanawiam się kim był ten człowiek skoro nie dzwonił z telefonu firmowego, na który mógłbym oddzwonić. Niestety żadne próby rozsądnego wyjaśnienia tej sprawy nie powiodły się, mimo zaangażowania Rzecznika Praw Konsumenta oraz UOKiK nie udało się nam do dziś tej sprawy wyjaśnić. Ponadto pod koniec października 2008 mój ojciec otrzymał wezwanie do zapłaty w postępowaniu upominawczym wydane przez Sąd Rejonowy w Wolsztynie, tak nawiasem mówiąc, sąd niewłaściwy miejscowo do orzekania w sprawie. Sprawa została przeniesiona do Sądu Rejonowego w Kościanie, ale bardzo interesujące było co ten „pozew” zawierał, to znaczy nie zawierał nic. Nie mógł zwierać żadnej umowy z której wynikałoby że istniał jakiś dług, bo taka umowa nie istnieje, nikt nigdy jej nie podpisywał. Pozew zawiera tylko dokumenty dotyczące cesji wierzytelności, nie ma nawet dokumentacji historii sprawy ani żadnych poświadczeń korespondencji . Czyli ktoś powołał się na nieistniejącą umowę, wpisał imię i nazwisko mojego ojca i kwotę długi i ten dług sprzedał, a na tej podstawie sąd wydał nakaz zapłaty. A co jeżeli w pozwie nie było by kwoty ok. 100zł, tylko 10 000? Co stało na przeszkodzie żeby tyle zażądać skoro tak łatwo można uzyskać nakaz zapłaty???
    kubusk495_(at)_interia.pl


    16-12-2008, 21:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tela

    Mam podobny problem.Właśnie otrzymałam wypłatę i okazało się, że komornik zajął mi na poczet firmy PRESCO około 600 zł. Wcześniej nie otrzymałam nigdy żadnego wezwania do sądu ani też powiadomienia od komornika, nigdy też nie potwierdziłam żadnego upomnienia od firmy PRESCO. Jestem bezradna, bo nawet nie mam możliwości odwołania się, bo nie mam żadnego pisma- czy to z sądu, czy od komornika, tylko tyle co otrzymałam z pracy.Oto tak działa prawo w Polsce, złodzieje górą. Tu chce wspomnieć,że Tele 2 nie wykonało dla mnie nigdy żadnej usługi. Zaczęło się tym, że przyszły 2 młode osoby, które podały się za osoby reprezentujące telekomunikację a później otrzymałam pismo z Tele 2,ale odpowiedziałam odmownie ( rozwiązałam umowę)i od tamtej pory zaczęłam od nich otrzymywać różnego rodzaju faktury, które ignorowałam (nigdy tele 2 nie wykonało dla mnie żadnego połączenia). Nie wiem co mogę w chwili obecnej zrobić. Po prostu złodziej ukradł mi pieniądze do spółki z sądem- dla mnie to zwykła banda złodziei! aby było zabawniej to firma złodziejska PRESCO mieści się w Luksemburgu. Może ktoś ma jakiś pomysł. bardzo proszę o odpowiedź, bo ciężko mi się pogodzić z tym, że jakaś mafia bezkarnie ściąga pieniądze!


    01-03-2009, 22:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ktosia
    [w odpowiedzi dla: ~zły]

    czy cos sie wyjasnilo w sprawie twego ojca? u nas jest podobna sprawa.. Tele2 chcialo pieniązdze za polaczenia za okres kiedy juz nie mielismy stacjonarnego telefonu( od 1, 5 roku), wiec nie mielismy fizycznej mozliwosci dzwonic, a przychodzily faktury za polaczenia miezynarodowe i komorkowe.
    sprawe przejela presco, Powiatowy rzecznik konsumentow powiedzial, zeby sie nie martwic, ze moga zakladac sprawe sadowa, ze i tak jest wygrana, ale z tego co widze co napisales, to nie jest takie pewne, skoro sad wydaje wyrok bez dowodow.

    29-04-2009, 15:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy