I próbując dogonić Googla jadą w całkowicie przeciwnym kierunku. Powodzenia.
Google zawdzięcza swój sukces nie tylko skuteczności wyszukiwania (tu Yahoo jest daleko w tyle, G indeksuje nową stronę w ciągu godzin, Y potrzebuje tygodni), ale prostocie interfejsu. A Yahoo! uparcie próbuje przebić użyteczność i wygodę konkurencji robieniem coraz większej (do tego źle działającej) rupieciarni. Co należałoby poddać pod uwagę wielu innym serwisom w sieci.
Pamietam, jakim odswiezeniem byla strona Google'a na poczatku ich dzialalnosci. Wszystkie inne wyszukiwarki - Yahoo, Altavista itp. ladowaly na strone glowna i wyniki wyszukiwania co popadnie. Ladowalo sie to mase czasu (jeszcze na owczesnych laczach), a potem czlowiek dostawal oczoplasu probujac to wszystko ogarnac. "Dostęp do innych popularnych miejsc w Sieci", "instalowanie widgetów" - kojarza mi sie wlasnie z tamtymi przeladowanymi wyszukiwarkami.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.