Komentarze archiwalne

do: Vodafone: 40 milionów osób zrezygnuje z komórek

  • ~aaaa

    A o tym nie powinni decydować sami operatorzy wedle uznania?

    04-09-2008, 21:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zenek

    Ja mam na wydanie na tak taka 50 zl na 3 miesiace i nie wydam wiecej zanim nie pojde do pracy (czyli jeszcze kilka lat). Po prostu bede mniej dzwonil i bede odbieral tylko te polaczenia ktore uznam za konieczne. Tak wiec nie robi to na mnie wiekszego wrazenia...

    04-09-2008, 22:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sss3

    Jakby to miało być takie opłacalne dla operatorów to po co ich zmuszać?

    Jak mi każą płacić za odbieranie połączeń to po prostu rzadziej będę odbierał. Nie wiem dla kogo miałoby to być korzystne...

    04-09-2008, 22:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dhst

    Subsydiowanie telefonów ?? Cooo?!!
    Przecież w tej chwili taniej jest iść sobie kupić telefon na raty w MM czy innym markecie niż bulić Orange'owi. Nie dość, że abonament to min. 50zł to i tak telefon nie kosztuje 1zł tylko 200-300!!

    04-09-2008, 22:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pluszak

    Płacenie za odbieranie połączeń to nieporozumienie, przecież duża część moich znajomych, ludzie młodzi, mają czasami "zero na karcie", no i jak to będzie wyglądać jak będę dzwonił do ludzi z życzeniami na gwiazdkę?

    04-09-2008, 23:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~marx

    nie rozumie ale przeciez nikt teraz nie placi za zakonczenie rozmowy?

    05-09-2008, 00:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~luk

    nie rozumiecie ideii MTR. Chodzi o zakończanie połączeń - płaci zawsze dzwoniący.
    Powiedzmy, płacisz za minutę rozmowy 60 groszy (dla uproszczenia).
    Z tych 60 groszy nie wszystko idzie do kieszeni Twojego operatora (wielka trójca czy play czy też mvno). Te 36 groszy czy ileś tam (nie pamiętam ile obecnie wynosi MTR) jest oddawane operatorowi sieci, do której dzwonisz.
    zakładając:
    - MTR mamy na poziomie 36 groszy za minutę
    - płacimy za minutę 60 groszy
    - Dzwonimy z Plus do Era.
    To działa to tak:
    Wydajesz za minutę rozmowy: 60 groszy
    Plus dostaje tą kase, dla siebie zostawia 24 grosze, resztę oddaje Erze.

    Oczywiście cały system komunikacji leci w SS7.

    Przy rozmowach międzynarodowych jest to jeszcze bardziej skomplikowane.


    Jeśli ruch jest podobny w obie strony - między sieciami MTR sumarycznie wychodzi jako niska kwota - w play jest troche inna sytuacja, bo wielu abonentow dzwoni poza siec, a do playa mało kto dzwoni.

    MTR był od zawsze i jest to niewidoczne dla przeciętnego użytkownika, ale m.in. przez to mamy takie wysokie stawki na połączenia na komórki z telefonów stacjonarnych, a w drugą stronę tańsze (bo MTR na stacjonarne jest niższy)

    Vodaphone zapomina o jednej rzeczy: zmniejszenie MTR do kwoty 1-2 eurocentów spowoduje to, że sami będą na niego mniej wydawać.

    A MTR miało służyć pomocy w rozbudowie infrastruktury... jednak jest zwyczajnie przejadane...


    Chyba wszystko jasne dla tych co nie rozumieli :)?

    05-09-2008, 01:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zygiboos

    Dodam tylko że wprowadzenie opłat za odbieralnie zlikwiduje sporo biurokracji między operatorami, bo nikt nie będzie musiał niczego oddawać, bo samo się zapłaci. Co za tym idzie znacznie zimniejszą się płace pośredników takich transakcji. W rezultacie zapłacimy sporo mniej za top samo, tyle że w inny sposób :)

    05-09-2008, 07:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~blłee

    Jak będę musiał zapłacić za odebranie połączenia to go po prostu nie będę odbierał. A już na pewno z nieznanych numerów. A jeżeli nie będę odbierał to po co mi telefon?

    05-09-2008, 09:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~aaaa

    No tak, teraz ziomki, co chodzą z komórkami brzęczącymi jakieś kawałki dance, nawet sobie odebrać telefonu nie będą mogły.
    W sumie to nawet lepiej. Ile to razy wysyłałem komuś SMS z jakimś krótkim prostym zapytaniem, a potem i tak musiałem dzwonić, bo ten ignorant tygodniami chodzi z komórką bez grosza na koncie. Teraz nie odbierze i sprawa będzie bardziej jasna.

    Nadal opowiadam się za tym, żeby operatorzy sami sobie ustalali te stawki i sposoby naliczania. Lepszy model sam by się wyłonił.
    Może trzy sieci to trochę za mało, nie wiem. Zastanawiam się, czy nie ma chętnych, czy przydział częstotliwości jest mocno reglamentowany.

    05-09-2008, 09:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krzysztofsf

    A co z rozmowami wewnatrz sieci?
    Placi tylko dzwoniacy?

    05-09-2008, 10:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Qbus098
    [w odpowiedzi dla: ~luk]

    No właśnie rozumiemy idee MTR. Tak jak napisałeś teraz zawsze płaci dzwoniący i dlatego istnieje MTR aby operator odbierający rozmowę też na niej zarobił. Czyli za to,że ja odebrałem w Erze płaci gość który do mnie dzwoni z Plusa (poprzez MTR). Ale jak zniknie MTR to mój operator dalej będzie chciał zarobic na połaczeniach przychodzących, więc obciąży mnie (w bardziej lub mniej jawny sposób np. podnosząc abonament dla mało dzwoniących). I w ten sposób zapłacę za odebrane połaczenia z własnej kieszeni.

    05-09-2008, 13:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ufol

    zakladasz, ze operatorzy obniza ceny

    05-09-2008, 21:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mpmc
    [w odpowiedzi dla: ~blłee]

    Oczywiste że jeżeli będę zmuszony do płacenia za odbieranie rozmowy to zrezygnuję z telefonu.
    Kto straci ja czy firma telekomunikacyjna???

    06-09-2008, 07:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~djprezes

    trzeba bedzie sie umowic na sygnały, i osoba oddzwania :-)

    08-09-2008, 21:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • 1 2 »

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze:

comments powered by Disqus


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: