Bo tych "bandziorów" jak z newsa łatwiej namierzyć i schwytać nie ruszając dupy ze stołka praktycznie. Namierzenie strony, telefon do usługodawcy o podanie danych użytkownika, jedziemy i łapiemy groźnego zbója.
A takiego dresa, który jest ze 2÷3 razy masywniejszy od cherlawego policjanta, którego albo trza będzie gonić, albo, o zgrozo obezwładnić to ciężka robota i niebezpieczna. Jeszcze w ryja można zarobić jak się będzie stawiać, zastraszy jak się bać nie będzie i na co to komu?
Wytropić takiego co auto ukradł czy rower już nie jest taki łatwe...a może się nie chce...?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.