Ale z drugiej strony i tak korzysta się z Google. Może więc warto sobie wrzucić to Forestle z nadzieją, że jakaś część środków pójdzie na lasy?

Ciekawa notka. Interesujące czy oni naprawdę tak się przejmują fałszywymi kliknięciami czy to taki "zgodny z regulaminem wybieg" aby zwrócić uwagę na to, że to kliknięcia dają pieniądze.
Ja na przykład nie mogłem się powstrzymać - wpisałem "prawnik" i klikałem w linki.
Podobnych wyszukiwarek jest co najmniej kilkadziesiąt - w tym jedna stricte polska, która jednak nie funkcjonuje bo zyskała zbyt mało zainteresowania. Więcej info: http://sites(...)ukiwarki
Jest jeszcze alternatywa dla Forestle, w naszym języku, opracowana przez tych samych ludzi: http://blog.(...)arka-pl/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.