
Proszę czytać uważniej: tekst nie zawiera informacji, że polski internet ukończył 20 lat, jest w nim jedynie informacja, że 20 lat temu doszło do pierwszego połączenia ze światem. Trzy lata później, również 17 sierpnia, wymieniono pierwsze e-maile i tę właśnie datę uznaje się za początek polskiej sieci (o czym można przeczytać w tekście i o czym informuje NASK).
Zgadza się. Rejestrowanie modemów, czego zresztą i tak prawie nikt nie robił :) Ale wymóg prawny był, w każdej chwili mogli nas odciąć na amen. Na szczęście nie odcinali. Zresztą pamiętam kilka śmiesznych sytuacji z tego okresu, jak niektórzy koledzy o trochę słabszych nerwach, zdecydowali się jednak na rejestrację modemu u naszego narodowego (wtedy jedynego) operatora i niejednokrotnie spotykali się ze 'ścianą', bo w TP po prostu nie mieli pojęcia co to jest modem i zwykle kończyło się to podciąganiem modemu w kwitach pod faks, bo podobnie bzyczało :)
A modemy wtedy to były szalone. Ja zaczynałem na modemie 300/600/1200 bodów i pierwsze połączenia do gdańskiego BBS'a, z którego utrzymanie transmisji wystarczająco długo aby ściągnąć plik 2-3 kB spakowany ARC'em (wtedy jeszcze ZIP nie istniał, PAK i LZH/LHA raczkował a o RAR to wogóle nikt jeszcze nie śnił) i to z wypiekami na twarzy, prawie słysząc jak poszczególne bajty przeciskają się przez kable :) Potem już bywało lepiej, 1200, 2400, 9600, 14400, 16800, 28800 i na 38400 się skończyło. 56700 tez próbowaliśmy ale to już wymagało innych łączy i nie wszędzie 'możliwości techniczne' były. Mój BBS 'chodził' na 33600, wtedy Mercedesie w swojej klasie, czyli US Robotics Courier, przemycanym wtedy z Niemiec Zachodnich :) To były czasy ...
Oj, zebrało mi się na wspominki, wielkim sentymentem darzę te czasy i pewnie mógłbym tak długo wspominać, ale to już nie w komentarzach na DI :) Zresztą pewnie trochę informacji każdy chętny znajdzie na googlach, jest nawet praca magisterska dostępna w sieci, opisująca w telegraficznym skrócie historię FidoNet w Polsce.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.