Łezka się w oku kręci - przesiedziałem na tych terminalach IBM VMS/XA kupę czasu. Latałem nawet w sesji by być pierwszy o 6.00 i wbić się w dobry transfer do Szwecji, uśpić proces, wylogować się i wrócić popołudniu. Tak samo nie wytrzymałem i przed najważniejszym, naprawdę ciężkim egzaminem na II roku poleciałem wieczorem czytać Listserv'a mając ten egzamin o 9.00 następnego dnia (skończyło się na jedynym 4+, więc nie musiałem na szczęście pluć sobie potem w brodę). A Wietnamczycy do tej pory kojarzą mi się z niezłym żarełkiem oraz wiecznym okupowaniem terminali właśnie ;)
Ciekawe czasy - bez znajomości podstaw Unixa/VMSa ani rusz, a łącze międzynarodowe całe 9600 bps, potem z czasem szybciej. Jak teraz patrzę na dzieci Neo z 4-rdzeniowymi komputerami, grafiką o 800 jednostkach wykonawczych itp. + 4/16 mbps łącze do sieci ciągnącymi przez P2P 24/7 to aż żal mi się ich trochę robi - nie wiedzą co ich ominęło. Nie znaczy to oczywiście, że chciałbym powrotu do tamtej sytuacji, szybka sieć w domu to jednak wygodna sprawa. Inna rzecz, że alienuje jeszcze bardziej - z niektórymi ludźmi poznanymi czekając na terminale utrzymuję kontakt "w realu" do dziś :)

ja tam pamiętam tylko mp3 przenoszone z sieci na dyskietkach :)
Wiozło się z uczelni 10 dyskietek z 3 piosenkami. A co za wqrwie..e było jak się okazało, że jedna z nich się popsuła... :)
A jeszcze wcześniej był FidoNet, dający dostęp do odpowiednika dzisiejszego e-mail (Netmail) i, w bardzo uproszczonej formie, ftp i www (BBS). Już wtedy można było wymieniać się listami, plikami, podyskutować na forach, pogawędzić online z operatorem (SysOp) lub innymi userami (jeśli bbs był wieloliniowy), a nawet pograć w gry on-line :) Sam kiedyś miałem takiego BBS'a (2:480/12 vel 2:481/1), a był to rok 1986, czyli jeszcze zanim Internet do Polski zawitał :)
Widzę, że do tej pory masz problemy ze snem. :)
Ja do netu po raz pierwszy wbiłem się w 1996 i przesiedziałem w szkole całe ferie zimowe. :) Było łącze 56 kbps, więc dało radę. Teraz siedzę w domu na 4 Mbps i wszystko jest na skinienie ręką. :)
Zgadza się. Rejestrowanie modemów, czego zresztą i tak prawie nikt nie robił :) Ale wymóg prawny był, w każdej chwili mogli nas odciąć na amen. Na szczęście nie odcinali. Zresztą pamiętam kilka śmiesznych sytuacji z tego okresu, jak niektórzy koledzy o trochę słabszych nerwach, zdecydowali się jednak na rejestrację modemu u naszego narodowego (wtedy jedynego) operatora i niejednokrotnie spotykali się ze 'ścianą', bo w TP po prostu nie mieli pojęcia co to jest modem i zwykle kończyło się to podciąganiem modemu w kwitach pod faks, bo podobnie bzyczało :)
A modemy wtedy to były szalone. Ja zaczynałem na modemie 300/600/1200 bodów i pierwsze połączenia do gdańskiego BBS'a, z którego utrzymanie transmisji wystarczająco długo aby ściągnąć plik 2-3 kB spakowany ARC'em (wtedy jeszcze ZIP nie istniał, PAK i LZH/LHA raczkował a o RAR to wogóle nikt jeszcze nie śnił) i to z wypiekami na twarzy, prawie słysząc jak poszczególne bajty przeciskają się przez kable :) Potem już bywało lepiej, 1200, 2400, 9600, 14400, 16800, 28800 i na 38400 się skończyło. 56700 tez próbowaliśmy ale to już wymagało innych łączy i nie wszędzie 'możliwości techniczne' były. Mój BBS 'chodził' na 33600, wtedy Mercedesie w swojej klasie, czyli US Robotics Courier, przemycanym wtedy z Niemiec Zachodnich :) To były czasy ...
Oj, zebrało mi się na wspominki, wielkim sentymentem darzę te czasy i pewnie mógłbym tak długo wspominać, ale to już nie w komentarzach na DI :) Zresztą pewnie trochę informacji każdy chętny znajdzie na googlach, jest nawet praca magisterska dostępna w sieci, opisująca w telegraficznym skrócie historię FidoNet w Polsce.

Proszę czytać uważniej: tekst nie zawiera informacji, że polski internet ukończył 20 lat, jest w nim jedynie informacja, że 20 lat temu doszło do pierwszego połączenia ze światem. Trzy lata później, również 17 sierpnia, wymieniono pierwsze e-maile i tę właśnie datę uznaje się za początek polskiej sieci (o czym można przeczytać w tekście i o czym informuje NASK).


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |