
nooo :)
(ciach...)
niewielu podejmuje działania inne niż podstawowe, takie jak częste zmiany haseł (najmniej w Japonii – 13%). (...ciach)
co ciekawe - przynajmniej w moim przypadku tak jest - największa ilość prób włamań pochodzi właśnie z tamtych okolic świata :) Tokyo to nr 1. następny jest Singapur.
I w większości przypadków są to szkoły i uczelnie.
Napewno byly by bardzo w szoku i stwierdzily by ze nie mialy pojecia ze w sieci moze sie dziac cos takiego...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.