Racja panowie,
Zauważyłem, że coraz więcej serwisów internetowych pomału zmierza w kierunku brukowców.
Kiedyś był poziom informacji większy. Obecnie coraz więcej bicia piany, sensacji....
Oczywiście współczuję ludziom. Wiem co to śmierć, bo mnie dotyka to doświadczenie ostatnio dość często. :-( Ludzie umierają z różnych powodów. Ale wchodząc na serwisy tematyczne spodziewam się informacji tematycznych i na poziomie.
@komentujący Czytelnicy:
tytuł ma zwrócić uwagę i przyciągnąć czytelnika - taka jest jego funkcja. Jednocześnie nie może wprowadzić w błąd, a IMHO w tym przypadku tego nie robi.
Odnośnie treści artykułu - nie chodzi o robienie taniej sensacji, a o zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwo jakie może płynąć z używania urządzeń przenośnych.
To są rzeczy dość oczywiste, by nie obnosić się z drogimi gadżetami na zewnątrz, bo można np. zostaść okradzionym, czego oczywiście nikomu nie życzę. Natomiast warto o tym co jakiś przypomnieć.
Analogiczna sytuacja do opisywanej w tekście na drodze może spotkać każdego z nas, znajomego lub... dzieci. Taki tekst może zwrócić uwagę rodziców, by pilnowali swoich pociech i tłumaczyli im czym może skończyć się jazda rowerem przy akompaniamencie głośnej muzyki.
To tak naprawdę wszystko :)
W tej sprawie policja jest zdania, że gdyby Haythorne nie miała słuchawek na uszach - dostrzegłaby samochód i nie doszłoby do wypadku. Kierowca jechał z przepisową prędkością (nie przekroczył 45 mil na godzinę).
1.Równie dobrze można pozwać Sony za Walkmana a niemiecki Instytut Fraunhoffera za format mp3.
2. 45 mil/h to ponad 70km/h.
Jeszcze kilka "takich" "artykułów" (specjalnie w osobnych cudzysłowach) i osiągniecie poziom jakości o2 (pudel)
@Rozczarowany:
1. nikt przecież nie pozwał Apple i nie zamierzał tego zrobić (mowa oczywiście o opisywanej sprawie) :) Winna jest dziewczyna, która nierozważnie słuchała za głośno muzyki w czasie jazdy rowerem. W tekście chodzi o zwrócenie uwagi na pewne zdarzenia, o których pisałem w poprzednim komentarzu.
Miłego dnia :)
Ten art i tytul to SKANDAL. Firma Apple moze za to pozwac DI do sadu. Czy gdyby te dzieciaki sluchaly odtwarzaczy innej firmy to nie doszloby do wypadku?
Na marginesie: ipod umozliwia ustawienie max glosnosci i mozna to ustawienie zabezpieczyc haslem, zeby dziecko nie moglo jej zmienic.

Proste wyjście: zachować rozsądek. Nie jest niczym mądrym jechać rowerem ze słuchawkami na uszach; nawet spacer przez miasto ze słuchawkami mądry nie jest. Nawet nie usłyszysz, jak dostaniesz z bejsbola w łeb.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.