
I zmierzch raczej nie nastąpi w najbliższych latach, póki laptopy będą kilka razy droższe od stacjonarnych komputerów o podobnych "osiągach"..
Zmierzch PCta już trwa. Nie jest sensowne wyrokowanie oparte na przytoczonych przesłankach - powoływanie się na przykład biednej i zacofanej Polski, gdzie oczywiście globalne trendy docierają później, albo cytowanie NTT - lokalnego producenta PCtów, który oczywiście ma interes w promowaniu swoich produktów. Może w "Rzepie" nad tekstem był wyrazik "Tekst sponsorowany", "Advertorial", a może tylko autor dostał gotowca od NTT. Po co to bezmyślnie przepisywać?
Nie przesadzaj LWH, póki laptopy nie są nawet w części tak modularne jak blaszaki, nie wyprą ich z wielu zastosowań - i nie muszą. Dla mnie idealnym zestawieniem jest komputer stacjonarny (w dużej wygodnej obudowie) w domu oraz sub-notebook lub net-book przy sobie..
A ja uważam, że w większości domów za kilka lat będziemy mieli.. smarfona w kieszeni, netbooka w plecaku, laptopa/stacjonarny w domu i konsolę do gierek :) Tendencja idzie w kierunku podziału urządzeń ze względu na ich zastosowanie... osobisty smartfon z gps itp, do notatek, prostych prac netbook, bardzie zaawansowane to laptop/stacjonarny... a rozrywka full HD+konsola (jakiś next-gen)..
Jak łatwo sprawdzić, globalne tendencje są takie, iż sprzedaż PC istotnie rośnie...na wyprzedażach w sieciach hipermarketów, a i tak rośnie wolniej niż sprzedaż laptopów i innych mobilnych. Nie ma stałych racjonalnych przesłanek za stacjonarnymi PC. Wiem, że dziś u nas jeszcze jakieś są, ale identyczne, jak parę lat temu z CRT: lepsze i większe od LCD, piękne monitory zeszły z cenami do kilku setek, to i udało się je jakiś czas jeszcze sprzedawać. Tu scenariusz będzie identyczny. Kto z Was dziś planuje kupić 26-calowy monitor z kineskopem?? ;-)
Ja już dawno swoje "wszystko" mam zawsze przed sobą w jednym laptopie, zaś najważniejsza i coraz większa część tego "wszystkiego" jest online, dlatego mój następny laptop będzie miał pewnie szczątkowy dysk, mimo postępu technicznego. Po co mu silnik?
hola hola..
dlaczego opiniujemy o rynku badajac tylko tych "corporate systembuilderow"? A sprzedaz kompoterow to to nie jest jak np. jutro ide do sklepu i sam robie sobie skladaka? Ktos to liczy? Sprzedaz maleje, bo 3/4 osob "ma kogos", kto im wlasnie tak pecety sklada.
@robson
Racja, niejeden składa sobie kompa sam, ja bym w życiu nie kupił kompa w całości bo wolę sobie wybrać dokładnie to co chcę mieć, no i umiem to draństwo poskładać.
Poza tym, tak długo jak będą np. gracze wymagający dużej mocy a co za tym idzie dobrego chłodzenia, i tym podobni ludzie którzy nie muszą mieć zawsze kompa pod pachą, tak długo będą desktopy.

Ano dlatego, że gotowy komputer kupiony w sklepie, powiedzmy markecie (bo oni raczej biorą od dużych graczy), liczy się jako jedna sztuka.
A jeśli Ty kupisz dzisiaj płytę, proca, pamięć, i grafikę to nie można tego liczyć jako komp. Jeśli jutro dokupisz grafikę, zasilacz, dysk itp. to nikt tego nie powiąże z wczorajszym zakupem, więc nie policzy jako PCta. Co innego jeśli kupujesz gotowy sprzęt.
A, że rynek PC ma się dobrze to chyba widać po ilości tego sprzętu w sklepie (nikt nie będzie trzymał towaru, który nie schodzi), biurze (kupować laptopy do 'stacjonarnych' działów, gdy można za połowę tej ceny mieć PieCa?), domu (laptop do grania? no chyba, że wielkości połowy biurka, strasznie przyjemnie syczący i dmuchający gorącym powietrzem na ręce...)
Do przyjemnej pracy przy kompie niestety trzeba mieć biurko i wygodny fotel. Te dwa sprzęty są stacjonarne... Po co więc przenośny komputer do stacjonarnej obsługi? :D
Zmierzch PCta nie nastąpi tak szybko, co najwyżej może zmieni się jego wygląd - ładniejszy, mniejszy, cichszy. :)

Jeśli producent zainwestował kupę kasy w nowa technologię (LCD), to jak najszybciej chce na niej zarobić. Przestaje więc produkować CRT, tworzy kampanie opisującą zalety LCD, stosuje odpowiednie prowizje dla sprzedawców i tym sposobem zabija zainteresowanie starą techniką.
Podobną sytuację chciano by zastosować przy plaźmie. Niestety ludzie nie dali się nabrać w całkowitą wyższość tej technologii, ano dlatego, że mieli już to co chcieli przy LCD (dużą matrycę, płaską obudowę). Technologia plazmowa za dużo kosztowała a za mało dawała.
LCD wygrało z CRT wyłącznie tą płaską obudową (wymiana wyłącznie ze względu na oszczędność energii to totalna głupota - to co zarobisz na prądzie stracisz na kupno monitora).
I nikt mi nie powie, że jakość obrazu, czasy reakcji na LCD są takie same lub zbliżone do CRT. (oczywiście nie mam na myśli sprzętu dla profesjonalistów)
Zarówno badziewny CRT jak i badziewny LCD nie nadają się do użytku. Zaletą LCD jest bardzo dobra ostrość i stabilność obrazu.
Co do komputerów, to nie wyobrażam sobie dłuższej pracy na laptopie ze względu na duży dyskomfort. Tragicznej jakości matryca, niemożliwość wygodnego ustawienia ekranu oraz klawiatury, klawiatura niewygodna (nadziubdziane klawisze, za mały skok). Laptop jest tylko dla ludzi, którzy muszą przenosić komputer jako ich druga maszyna.
A ja sie nie zgodze z przedmowca. Jestem informatykiem, w dodatku programista - zatem klepie w ta "niewygodna klawiature" wcale niemalo. Laptopa kupilem przed I rokiem studiow i przez cale studia praktycznie nie mialem do czynienia z innym sprzetem niz laptop, ba - caly czas mialem go ze soba i wszelkie laborki itp robilem na swoim sprzecie, uczelnianego shitu nie dotykajac. Do klawiatury laptopa jak sie przyzwyczaic to potem jest wszystko ok, czlowiek siada do "stacjonarnej" i jest "cos nie tak" ;-P Wiecie, ta dyskusja mi przypomina dyskusje o wyzszosci manualnej skrzyni biegow nad automatem - kiedys slyszalem dobre podsumowanie: Ludzie dziela sie na tych, co automat chwala, oraz na tych, co nigdy automatem nie jezdzili... Tu widze to samo. Kazdy kto ma laptopa kiedys mial PieCyk. I jakos do PieCyka nie wraca... Dlaczego? Bo laptopa zawsze mozna zhibernowac, zamknac, wrzucic z zasilaczem w plecak i juz czlowiek gotow do drogi gdziebadz, ze swoim sprzetem pod reka. Fakt - jednego nie mozna stacjom zabrac - laptop nie nadaje sie do nowszych gierek oraz do zaawansowanej obrobki grafiki - ale na moje potrzeby w tych tematach wystarcza. Ja wychodze z zalozenia, ze to wlasnie laptop jest moim komputerem glownym, a stacja stoi przy okazji, jak chce sie pobawic Photoshopem na plikach narzezbionych powyzej 500 MB. A jesli chodzi o gry - Do Navy Fielda i Ultimy Online wystarczy, a w nic innego nie gram, nie wiem, moze juz za stary jestem... ;-) Wrecz powiem ze do tych gier sprawdza sie lepiej niz stacja, bo jak do znajomych rzuce haslo "dzis gramy nocke NF/UO u mnie" to kazdy przyjezdza ze swoim sprzetem, rozkldanie go trwa cale 2,5 minuty (tyle co odhibernowanie kompa i podlaczenie zasilacza do listwy) i juz 6 osob jest zwarte i gotowe. A pamietam takie akcje 3-osobowe ze stacjami jeszcze, noszenie komputera od sasiada pare pieter nizej, jeszcze ciagniecie w cholere dlugiej skretki od routera bo WiFi w stacji nie mial... A i jeszcze jedno. Laptop jak potrzebuje - stoi w kuchni. Jak chce wygodnie usiasc - w pracowni. A wieczorem jak gadam ze znajomymi jeszcze przed snem - na specjalnym stoliku z rozkladanymi nozkami na lozku... Ktos pare postow wyzej wspominal o wygodzie? Widocznie nie pracowal jeszcze lezac we wlasnym lozku ze wszystkim co potrzeba pod reka. No i jak sie czlowiek rano obudzi, naciska po omacku Power, zanim wstanie z lozka sprawdzi maile, komunikator, prognoze pogody... Nie wiem, moze to juz moje zboczenie informatyka, a moze jednak faktycznie laptop jest jednak wygodniedniejszy i jedyne w czym ustepuje stacji to te dwie sprawy o ktorych mowilem nieco wyzej + modularnosc (choc RAM dostawic czy dysk zmienic na wiekszy / dopiac zewnetrzny to zaden problem)? Grzanie sie laptopa pod nadgarstkami - zalezy od modelu, ale fakt, zdaza sie. Ja tego nie mam, a wystarczy poczytac opinie o sprzecie na necie i juz czlowiek wie czego sie wystrzegac i jakie sprzet kupic... Osobiscie jak zaczalem pracowac na lapku juz nie wyobrazam sobie nie miec go. A, jeszcze jedno! A podroz? Zawsze mozna na lapku sobie film obejrzec / popracowac, podlaczyc modem 3G i po necie pokrazyc, etc, etc, etc, a tak czlowiekowi zostaje czytanie ksiazki...
no cóż - nie mogę nie zgodzić się z przedmówcą - sam laptopa używam od klasy 4 technikum (stara Toshiba Satellite CDS120 - P90 i 16 RAM; Obecnie Asus A6M-Q051) - z góry odpowiadam na pytania - TAK - jestem informatykiem, TAK korzystam z komputera więcej jak 10h/doba - niestety tego wymaga moja praca i w firmie oraz działalnościach jakimi się zajmuję jest to niezbędne. Nie wyobrażam sobie już życia wyłącznie ze stacjonarnym, choć noszę sięz zamiarem zakupu palmofonu aby nie nosić ze sobą plecaka z lapkiem. Jedyne dwie rzeczy jakim ustępjue laptop to rozbudowywalność (możemy tylko dołożyć RAM i Dysk, reszta pewryferiów na niewygodnym USB-Dongle, bądź PCIMCIA/CardBus32). Poza tym wygoda jak pisał przedmówca - wygodne łóżeczko ciepła kołdra i lapek po ręką (a po drugiej stronie łącza moje Kochanie które z domu też z łóżeczka pisze ze swojego HP-Compaq). Proponuję wszystkim piecykowcom zamiast pisać bez wiedzy, zmontować sobie laptopa na chociaż tydzień czasu i poczuć jak wygodnie można żyć bez stacji i wypalającego oczy CRT...

Laptop się przydaje jak trzeba gdzieś pojechać, albo pójść np do samochodu i zrobić diagnostykę, ale na co dzień nie jest wcale wygodny. Bo co to za wygoda skoro i tak trzeba go do prądu podłączać, klawiatura jest mniejsza i mniej wygodna od mojej podzielonej ergonomicznej z podkładką pod nadgarstki, żeby włożyć i wyjąć CD'ka trzeba dodatkowych kombinacji, a ekran wymaga patrzenia z bliska? Ja mój 19-calowy monitor z kineskopem mam postawiony metr od oczu, a kontrast i ostrość ma taką jak wielokrotnie droższe LCD'ki. Mam w planach kupno większego korzystając z okazji, że są tanie bo wszystkim się wciska męczące wzrok LCD. - One męczą wzrok z prostej przyczyny - podświetlane są jarzeniówkami, które wprawdzie się nie nagrzewają i żrą mało prądu, ale za to migoczą. Nie wiem naprawdę skąd te mity o "wypalającym oczy" CRT... Przy moim mogę siedzieć bez zmęczenia cały dzień. :)
Porównaj częstość migania świetlówek w LCD z częstością migania kineskopu zanim coś napiszesz.
A osobom potrafiących usiedzieć cały dzień z laptopem gratuluję gumowego kręgosłupa i dobrego wzroku. Jesteście wyjątkowi - poszukajcie informacji na temat ergonomicznego stanowiska komputerowego.
