Cieszę się, ale może najpierw rozwiązano by bardziej prozaiczne problemy. Ja w Kielcach próbowałem dodzownić się do Policji przez kilkanaście minut. Dopiero za 4 podejściem udalo się. 3 poprzednie kończyły się automatycznym rozłączeniem po kilku minutach czekania. Dobrze, że chodziło tylko o zgłoszenie kolizji. A gdybym potrzebował pilnej pomocy to i system lokalizacyjny by mi nie pomogł, gdy po drugiej stronie nikt nie odbiera telefonu.
Na stronie www.112.gov.pl znalazłem taki oto fragment opisujący działanie systmu: "Po błyskawicznej reakcji operatora, który wpisując numer telefonu, uruchomił aplikację lokalizującą, już po kilku sekundach, położenie osoby dzwoniącej zostało natychmiast określone, a na elektronicznej mapie pojawiły się współrzędne geograficzne oraz wizualizacja miejsca, z którego wykonano połączenie."
To chyba jakiś żart ! Aby uruchomić aplikację trzeba wpisywać numer telefonu !!! A dlaczego aplikacja nie uruchamia się automatycznie po odebraniu połączenia ? To wydaje mi się bardziej logiczne ?

Wszystko fajnie, tylko VoIP-y lokalizują się (jeśli) tam, gdzie... się wpisze.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.