
Albo po prostu dla ludzi bez własnej osobowości? Zaiste, nie pojmuję tego. Wirtualny pokój na bloga - OK, fajna ciekawostka i w tym kierunku można byłoby to rozwijać, jako bardzo rozbudowany widżet. Ale kolejna rewelacja w stylu Second Life (jest jeszcze There, MTV cośtam i reszta wyrastających jak grzyby po deszczu tworów chcących załapać się na falę wywołaną pierwowzorem) jest dla mnie nie do przejścia.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.