Jasne, tylko czemu w krajach gdzie piractwo jest małe ceny oprogramowania rosną, natomiast w tych gdzie piractwo kwitnie (np. Chiny) legalni producenci obniżają ceny?
Śmiem twierdzić ze byc moze za jakies 10 lat, kiedy nastapi ostateczne rozwiazanie kwestii piractwa, poprzez postepujaca kontrole internetu, kontrole w firmach, domach, ciagle doskonalone mechanizmy bezpieczenstwa w oprogramowaniu, dalsze zaostrzanie prawa - producenci oprogramowania beda mogli spokojnie grubo podniesc ceny - bo niemal nikt nie bedzie sie wazyl/mial mozliwosci korzystania z nielegalnych kopii.
Teoretycznie tak...Ale obawiam się że tylko teoretycznie. Bo skoro jest nacisk na legalność, to jaki interes mają firmy takie jak M$ do jakiejś znaczącej obniżki cen? Legalność ( w tym wypadku) zmusza do kupowania produktów. Skoro popyt będzie czynił podaż, to logicznym jest że cena powinna się utrzymać, a nawet wzrosnąć. To nie instytucja charytatywna, to wielka korporacja która wpierw przymykała oko na piractwo czekając na nasycenie i uzależnienie rynku, aby następnie przykręcić śrubę. Dobrze że istnieją alternatywy (np linuks) bo inaczej "panie legalny", bez wydania minimum 300zł oglądał byś "No system disk or disk error" bez żadnego innego wyjścia. ;). Ja jestem również za legalnością i normalnością cenową na rynku. Nie uważam że windows to g... choć sam pracuję pod linuksem. Mi się nie podobają pewne rozwiązania systemowe oraz nachalna i zaborcza polityka pewnej firmy.
Ale nie miejmy złudzeń to jest biznes, twardy biznes. A ty płacz i płać.
W jawny sposób łamią bezstronność technologiczną państwa (proszę zajrzeć do konstytucji), nie są więc legalni. Jeszcze użądzają reklamę M$, szczyt chamstwa - przeciesz to jawny tzw. "konflikt interesów". Gdzie jest prokuratura?
W Polsce tak samo jak w Bułgarii, M$ łamie prawo swoimi firmami córkami. Tylko tam ktoś to przynajmniej ściga.
https://di.co(...)pie.html
@de0 - Właśnie pisałem o "przyzwyczajaniu" i uzależnianiu rynku do swoich produktów. Stąd właśnie wątek cenowy. Linuks i oprogramowanie do niego również można zakupić. A w zasadzie to kupuje się wsparcie producenta i pewne rozwiązania komercyjne. Jednak w większości zastosowań nie jest to konieczne.
Tylko trudno przekonać "klikacza" Kowalskiego że do przeglądania poczty, internetu i oglądnięcia filmu nie musi mieć windowsa VISTA Ultimate_coś_tam, a do zrobienia listy zakupów pełnego pakietu office ;). Postępowanie M$ przypomina pewien napis na bramie wejściowej: od ulicy "Witamy was" a od podwórka "MAMY WAS!". Ja jestem zwolennikiem teorii spisku powszechnego. I to w wielu dziedzinach gdzie są pieniądze. Jak na razie nie widzę kontrargumentów do obalenia tego stwierdzenia. I nie ma o co toczyć sporów. Chcesz być legalny - to płać 300zł, albo uzywaj linuksa tudzież pochodnych. Na razie nie ma innej alternatywy(np windows za 100zł dla polaków).
A proszę mi podać definicję "legalnego" oprogramowania. Skąd mam wiedzieć czy program ogólnodostępny w sieci jest piracki albo program który kupuję w sklepie. Dla mnie giełda komputerowa to też sklep. Czy przeciętny polak jest w stanie odróżnić piracki plik dostępny w sieci od legalnego? Bo ja nie potrafię! Bo niby jak?!.

@obiektywny: jak to się mówi: nieznajomość prawa nie zwalnia Cię z odpowiedzialności - tak w sumie byłoby najkrócej. Nie wierzę też, że nie potrafisz odróżnić pirata w postaci zwyczajnej płytki cdr w marnej jakości pudełeczku od wydania oryginalnego z licencją, ew. instrukcją itp. bo taka mniej więcej jest różnica pomiędzy piratem a oryginałem np. przypadku nortona av czy innych. problem miałbyś gdyby chodziło o gierkę za 16 zeta ale nie wiem czy to się opłaca piracić. to byłoby po pierwsze. po drugie: jeśli nie jesteś pewny to nie kupuj i sprawa jest prosta. po trzecie: uczono Cię chyba czytać. bo jeśli tak to nie widzę problemu w przypadku jakiegokolwiek softu siorbanego z sieci. większość programów zawiera informację dot. licencji, często taka informacja znajduje się na stronie z której dany program pobierasz. zauważyłem że szerokopojęta "umiejętność czytania" jest zmorą ostatniego pokolenia użytkowników.
wniosek: kto czyta i pyta nie błądzi :)
@legalny-bis: troszkę się pogubiłem w tych legalnych :) co do odpowiedzi: całkowicie się z Tobą zgadzam (mimo, że słowo "teoria" dziwnie brzmi)
Zaraz? Czy Ty umiesz może czytać, a jeśli nawet, to rozumieć przeczytany tekst?
Wyraźnie napisano o 17 serwerach na platformach innych niż Microsoft, to jednak chyba nie wszystkie. Ponadto.. Ministerstwo pochwalono, za korzystanie z oprogramowania Open Source, Twoim zdaniem Open Source to.. Windows?
Ludzie, ja rozumiem, że jest ciężko, że każdy chce wylać nieco żółci (co ostatnio jest cechą typową dla Polaków i odróżnia nas znacząco na arenie międzynarodowej), ale może by tak nauczyć się widzieć też pozytwy w otaczającej nas rzeczywistości?
Bo mam wrażenie, że w tym kraju nie wypada już mówić czy pisać pozytywnie... wszędzie tylko narzekania, do tego wyssane z palca. :(((
Brawo MG! I oby tak dalej - z naciskiem na Open Source.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.