No dobrze. Jestem w stanie zrozumieć producentów kart graficznych. Ale jakie wytłumaczenie mają producenci np. skanerów? W linuksie co drugi skaner nie ma sterowników albo ma tylko działające częściowo. W tym przypadku nie ma potrzeby ograniczania parametrów ze względu na segment rynku. No, chyba że wkładają w różne obudowy tę samą optykę i wciskają kit, że ten nowy model jest X razy lepszy od starego i dlatego trzeba za niego płacić więcej. W takim układzie to faktycznie starałbym się ukryć to za wszelką cenę.
Trzeba stworzyć szczegółową jedną listę urządzeń, które pod linuxem w ogóle nie chodzą, które chodzą słabo, a które chodzą dobrze. Lista obejmuje typ urządzenia (skaner, drukarka, porty usb 2.0 na pci itd.), distro, jakość obsługi i jest dostępna w jednym miejscu, by nie sprawdzać na stu stronach co chodzi, a co nie. Wtedy każdy przed zakupem sprzętu sobie popatrzy i wybierze co będzie chodziło dobrze, a księgowi zdziwią się, że producent A ma większą sprzedaż od producenta B i pewnie szybko wyczają ten niuans ! Nie ukrywam, że i producenci jakoś będą bardziej zainteresowani obsługą ich sprzętu przez Linux'a.
Takie listy istnieją od dawna. http://www.linux-drivers.org/ jest lista stron ze sterownikami dla konkretnych typów sprzętu. Problem w tym, że użytkowników linuksa jest jeszcze zbyt mało w porównaniu z jedynym słusznym systemem, żeby było to odczuwalne lub chociaż widoczne dla producentów sprzętu. Sytuacja powoli się zmienia, bo np. oprócz Della bodajże trzech następnych producentów laptopów zadeklarowało sprzedaż z zainstalowanym linuksem, więc sami zaczną dbać, żeby przynajmniej do ich wyrobów były sterowniki, a tym samym presja na producentów podzespołów powinna być większa. Tyle teoria, a jak to się będzie przekładać na praktykę, to się dopiero okaże.
Kurczę, odwrotnie wpisałem linka w BBCode. Miało być: Tutaj jest lista...
Gdyby jednak powyższy zapis też źle prowadził, to taki chyba powinien być już poprawny http://www.linux-drivers.org
Sorry za zamieszanie ale pierwszy raz na DI podaję linki i najwidoczniej muszę przetestować znaczniki "organoleptycznie". ;)
Kolejny fanatyk... Masz prawo, aby tak uważać, jednakże, aby o czymś mówić i opiniować potrzebna jest przynajmniej podstawowa wiedza w tym zakresie. A u Ciebie...Domniemuję, że jest jej brak. Dziecko Windowsa, pamiętaj, że za sterowniki odpowiedzialni są producenci sprzętu, a nie Twórcy jądra Linuksa. Pozdrawiam
Binarne sterowniki ograniczają "portowalność" rozwiązań. Jedno jądro może działać na systemie x86, a inne na x64. Przy otwartym kodzie źródłowym wystarczy rekompilacja, a przy zamkniętym trzeba już się bawić w tłumaczenie =/.
Producenci mogą przewidywać architektury popularne (chociaż często tego i tak nie robią --> 64bity), ale nigdy nie zapanują nad mnogością innych rozwiązań.
Jak ktoś zbuduje sobie z kabelków własną płytę główną i wsadzi do środka procesor ARM z iPod'a, ale zachowa standard wszystkich kart rozszerzeń to powinien móc każde urządzenie nadal na tym sprzęcie obsłużyć (o ile napisze własne stery do obsługi płyty głównej, ale tylko tyle musi). Przy binarnych sterach to nie przejdzie.
Otwarte sterowniki także gwarantują zgodność z przyszłymi rozwiązaniami. Jak kiedyś wejdzie nam do obsługi nowa architektura 256 bitowa, a ktoś będzie chciał nadal używać swojego starego modemu to będzie mógł to zrobić.
Producenci na pewno to widzą, ale wolą, żeby ludzie sprzęt wymieniali, a nie oszczędzali środowisko =)
ty chyba za duzo zielska jarasz, przesiedzialem na gentoo pare lat i innych dystrybucjach i to wszystko sssieeeee i jest niskiej jakosci
Twoja riposta była przewidywalna jak blue screen w Twoim kochanym systemie. Poza tym odnoszę wrażenie , że Gentoo to ty jedynie znasz z opowieści. Pozdrawiam i mniej nerwów i fanatyzmu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.