Dobrym pomysłem byłoby też odróżnienie pozytywa otrzymanego za jakieś g.. za 1 zł od pozytywa za coś poważnego kosztującego kilkaset/tysięcy zł. Przecież wiele wcześniejszych przypadków wyłudzeń na Allegro zaczynało się właśnie "nabijaniem" licznika komentarzy aukcjami pierdół za złotówkę.
Tylko ze nie zawsze sprawa jest aż tak oczywista. Wielu sprzedawców nie ma negatywów tak duzo ponieważ osoba ktora cos kupiła i jest niezadowolona po prostu boi sie wystawić neutral badz negatyw zeby samemu go nie otrzymać. A jak taki zaległy komentarz troche polezy to w końcu ten kupujący wystawi pozytyw bo ta pierwsza złość juz mu przejdzie i zapomni a sam zarobi punkt który dla większości kupujących ma duże znaczenie bo nie sa oni nastawieni na masowe kupowanie.

Ja zawsze czytam tylko negatywy i neutralne, zwracając bacznie uwagę na ich treść i formę. Ze sposobu w jaki są napisane i z treści komentarza można bez problemu odczytać po czyjej stronie leży wina i czy jest to np komentarz odwetowy czy złośliwy.
Przykładowo: jeśli jest to jeden z 4 negatywów na 800 pozytywów, wystawiający go ma tylko negatywne komentarze i konto zawieszone, a komentarz do negatywa jest napisany przez "obdarowanego" kulturalnie - to sprawa jest oczywista. :)
Ja juz jakis czas temu zrezygnowałem z zakupów na Allegro po otrzymaniu oszczerczego negatywa. Problem leży w tym ze większość sprzedawców zastrzega sobie prawo do wystawienia komentarza jako drugi. I efekt jest taki ze sypie sie mnóstwo komentarzy negatywnych jako odwet, zemsta , jeśli tak to można nazwać. Według mnie powinny panować dwie zasady. 1- komentarz jest obowiązkowy do wystawienia w ciągu jakiegoś tam czasu. 2- żaden z komentarzy nie stanie sie widoczny dopóki nie zostanie wystawiony przez obie strony transakcji.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.