InPost to kompletna tragedia. Drugi miesiąc bezskutecznie czekam na doręczenie przesyłki z Warszawy do Krakowa. Złożyłam reklamację, niestety jestem odsyłana do miejscowego punktu InPost, gdzie nikt nie odbiera telefonu. Nie rozumiem dlaczego to ja mam się zajmować gonieniem listonosza. Zwłaszcza, że za przesyłkę zapłaciłam 10 zł. Odszczekuję wszystko, co do tej pory mówiłam o Poczcie Polskiej.
nie zgadzam się z Twą opinią- brat czeka na przesylke wyslana poczta polska juz dwa tygodnie, nie moze sie niczego dowiedziec, nikt nie udziela informacji, zupelny brak kompetencji
równocześnie ja wysłałam paczkę inpostem, doszła na trzeci dzień, jestem bardzo zadowolona z ich usług
ostatnio przytrafiło mi się pare rzeczy sprzedać na allegro i po uzgodnieniu z odbiorcami zdecydowałem się na firmę inpost- zrobiłem na ich temat doktorat w googlach no i zdania były podzielone- znalazłem zarówno pozytywne jak i negatywne opinie- no, ale postanowiłem sam się przekonać- jak się okazało, decyzja była dobra tak więc zasilę rzesze wypowiadających się pozytywnie o inpoście i przypiszę tej firme dużego plusa
Amotor a jakie paczki wejdą przez wąską szparkę euroskrzynki. Coś ci się omieszało. Do starych pocztowych skrzynek listonosz wkładał grube druki a teraz awizuje bo nie wejdą do skrzynki. Zwykłe przesyłki nie są opłacane do osobistego doręczenia jak polecone więc niektórzy sami sobie winni ze wysyłają kartony bo tanio.
In post jak wiadomo nie wypalił, ale jakie oni mieli szanse w porównaniu z pocztą polską, która ma pewnie setki oddziałów i zatrudnia tysiące ludzi. Ale konkurencja na szczescie się nie poddaje, teraz wystartował internetowy odpowiednik poczty pinpost.pl i wydaje mi się że to już ma większe szanse się rozkręcić, tym bardziej, że z tego co widac na stronie to unia też się dokłada do pomysłu ;]


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.