Tak, tylko oczywiście NIE obniżą cen połączeń wychodzących a wprowadzą nowe. Nic dziwnego, że ludzie będą się opierali. Czyli jak do tej pory płaciłeś 40 gr/min to dalej będziesz pewnie tyle płacił tylko, że ten do którego zadzwonisz będzie płacił dodatkowe 30 gr/min. Na tym się skończy :(
"Również sama komisarz Viviane Reding mówiła o tym, że nie sprzeciwi się nowym opłatom. W wywiadzie dla The Financial Times stwiedziła: "Czemu nie? Cały rynek się rozwija, więc dlaczego mamy pozostać przy zasadach sprzed 10 lat?"."
Hmm opłaty za rozmowy przychodzące już były - czyli co, operatorzy chcą zrobić regres o te 10 lat?
Ale niech spróbują, będę miał dobry powód, by wywalić telefon.
ps. przy okazji literówka: "stwiedziła" -> stwierdziła
Jako, że nie mam komóry, nie rusza mnie ta wiadomość, natomiast ciekaw jestem jak to wpłynie na telefonię stacjonarną, ciekawe, czy wróci do łask wiszenie na kablu czy ludzie po prostu będą mniej dzwonić z komórek. W USA i Kanadzie gdzie ten system płatności funkcjonuje od lat, stacjonarne to nadal częsty sposób komunikacji, pomimo, że komórkę ma każdy dzieciak.
Już obecnie zastanawiam się nad odbieraniem telefonów "Zastrzeżony/Prywatny". Po wprowadzeniu opłat nie będę musiał się zastanawiać :)
I gdzie tu w ogóle logika? Ja mam płacić za to, że ktoś chce się ze mną połączyć? To jego problem.
Ciekawe, że przy roamingu już jest współpłacenie i jakoś nie słychać zachwytów, a same narzekania :/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.