Jesli uwazasz ze 8k to malo to co powiesz jak informatycy po za duzymi osrodkami zarabiaja ok 2-3k...?
Ja powiem, że to wykorzystywanie ludzi. Tendencja widoczna we wszystkich branżach, nie tylko w IT.
Szymon jestem - to juz znasz informatyka po prywatnej szkole ktory kieruje zespolem programistow ktorzy pokonczyli politechniki i oczywiscie zarabia wiecej od nich.
Szymon, ale ty widocznie po prostu jesteś naturalnym informatykiem. Sporo jest takich, którzy poszli na informatykę bo tam podobno nieźle płacą, a zupełnie się do tego nie nadają. Jak ktoś jest naturalnym informatykiem, to nie ważne co skończy, porządni pracodawcy i tak go zatrudnią bo potrafi się wykazać umiejętnościami.
Nie brakuje, tylko pracodawca albo nie wie czego chce, albo ma za wysokie wymagania. Żądają doświadczonych specjalistów, ale kto wyszkoli ludzi po studiach, jak nabędą doświadczenia? Jest przecież pełno informatyków po studiach, którzy mają problem ze znalezieniem pracy. I w ten sposób lawinowo, z roku na rok brakuje nam coraz więcej informatyków.
Ukończona uczelnia mało ma tu do rzeczy. Informatyk uczy się całe życie. Informatyk po Politechnice przesrał życie. Może i łatwiej (teoretycznie) znaleźć mu pracę, ale z tego co się uczył, gdy zacznie się specjalizować, zostanie mu tylko trochę informacji a wiedza nie wykorzystywana ulega zapomnieniu. Ukończona Politechnika czy AGH wcale nie są gwarancją łatwiejszego zdobycia pracy, a można żałować, że nie poszło się na zaoczne lub wieczorowe i nie zdobyło trochę doświadczenia zawodowego, które zwykle jest dla pracodawcy ważniejsze.
Powiem tak: może i lepiej było by pójść do zawodówki i zdobywać od razu doświadczenie, niż przebijać się przez te wszystkie matematyki i fizyki na studiach. Jednak wyższa uczelnia, i nikt mnie nie przekona, że tak nie jest, poszerza horyzonty i to jest jej główny cel. Informatyk, który ogranicza się tylko do wiedzy czysto branżowej to zwykły robotnik. Informatyk umiejący spojrzeć na problem przez pryzmat całej wiedzy jaką zdobył na studiach to prawdziwy artysta. Nie chce być zwykłym wyrobnikiem.
Ps. wybaczcie za te wielkie słowa typu "artysta" ale tak mnie jakoś poniosło.
@asm: Święte słowa! Większość ofert pracy jakby była pisana pod wykonanie konkretnego zadania (co potem - nie wiadomo, prawdopodobnie wg zasady "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść") a godnych finansowego zainteresowania (choćby zbliżonych do średniej krajowej) , ofert pracy na stałe jest stosunkowo mało.
Ta sytuacja dotyczy nie tylko informatyków, lecz również inżynierów innych specjalności. Z powodu braku możliwości znalezienia normalnie płatnej pracy


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |