Potwierdzam, im faksy giną w niewyjasnionych okolicznośiach. Przy problemie z telefonem stacjonarnym wysłałem do nich chyba z 10 i ani jednego nie potrafili znaleźć debile, nawet miałem pomysł aby im te cholerne faksy zapętlić i wysyłać z kółko. Tylko zmieniali mi numer zgłoszeni ana blueeline i numery pod jakie wysyłac te faksy. W końcu rozwiązałem umowę i więcej mnie na umowę już TP nie naciągnie.

Życzę powodzenia temu Panu. Ja walczyłem z Orange prawie pół roku żeby rozwiązać umowę. Totalna porażka.
W orange/TP zawsze cos ginie. Albo FAX, albo zloszenie sie rozplywa... Na blueline szkoda dzwonic bo i tak za kazdym zglosi sie ktos inny i trzeba od nowa wszystko mowic..
Pomijam juz ze wydzwaniaja z tepsy na upadlego by polecic neo+.
W orange wogole klienta sie nie szanuje. Ci co placa >400zl miesiecznie sa kims, a pozostali to uliczni drezyciele i trzeba ich splawiac.
Tak zaczelo byc kiedy IDEA -> Orange
To stara praktyka. Jak sie wypisywałem z tego bajzlu w 2000 roku też faksy im ginęły. Dopiero jak przestałem im płacić i wysłałem ostre pismo to zareagowali złamasy. Sam pomysł z faxem to utrudnianiem jakby wizyta w zBOKu nie wystarczyła. Maja komputery, sieci, maile i co ? Gó..o. UKE im powinno przywalić.
Tak.Trzeba przejść do Ery/+.Wtedy nie będziesz miał reklam od OrangeGO.. tylko do Ery/+ :o)
Też miałam problem z rozwiązaniem umowy w Orangutanie. Zgłosiłam chęć zakończenia umowy i wydawało mi się, że to już wszystko. Zdziwiłam się jak dostałam kolejny rachunek. Wku...a zaraz poleciałam do salonu z żądaniem zerwania umowy jak to uczyniłam wcześniej. Tym razem doszło do rozwiązania umowy (w niecały tydzień) i zwrócili kasę za dodatkowy miesiąc z przeprosinami.
Jak nie rykniesz to Cię oleją.
A u mnie konsultant "przyjął" zgłoszenie awarii w taki sposób, że olał wszystko i zgłoszenia nie było. Przez takiego kutafona dni telefonu nie miałem. Gdyby lepiej ludzi opłacali a nie robili gigantyczne rotacje personelu, to ludzie bardziej by szanowali swoją pracę.
U niemieckiego providera DSL nie jest lepiej. Pracuje na hotline i wiem, ze na 5 faksow dotyczacych rozwiazania lub przepisania umowy dochodzi 1, gora 2. Reszta rozplywa sie w powietrzu chociaz klient ma potwierdzenie wyslania z data, godzina i numerem na jaki wyslano.
Ile jobow przez to dostalem to szkoda gadac. Lepiej juz do nas wyslac poleconym z potwierdzeniem odbioru.

~raid, by pozbyć się marketingowych smsów musisz napisać maila na bok_(at)_orange.pl podając swój numer, PUK i numer z którego przychodzą marketingowe smsy.
Odpiszą ci grzecznie, że je wyłączyli.
Ale i tak będziesz je otrzymywać.
Później będzie trzeba jeszcze ze 4-5 razy ponowić prośbę, po czym za każdym razem będą grzecznie odpisywać, że to zrobili.
Ale gdy:
1) w temacie maili wymienianych z BOK będzie już kilka Re:Odp:Re:Odp:Re:
2)zaczniesz ich wyzywać w mailach od niekompetentnych debili
3)stracisz nadzieję że da się to załatwić
to nagle marketingowe smsy przestaną przychodzić :)
Tak było przynajmniej w moim przypadku.
Orange i ich konsultanci to kpina. Powinni nagrywać rozmowy. Przynajmniej konsultanci by nie gadali co im do głowy przyjdzie tylko sprawdzali informacje które przekazują. Mnie ich niekompetencja kosztowała około 50 zł, ale im nie popuściłem. Postraszyłem rzecznikiem, sądem i prasą to wkońcu oddali pieniądze.
Orange notorycznie gubi faksy. Zawsze jeszcze jeden miesiac abonamentu sciagna. Ja wysylalem faxy 3 razy. Za trzecim wkurzylem sie i kazalem sobie napisac potwierdzenie na pismie w BOK. Dziady i tyle. Nie potrafia klienta zatrzymac oferta top biora go na przetrzymanie.
To jest powszechna praktyka nie tylko w Orange ale tepsie, lukas banku ....
Brat pracuje w BOK'u w tepsie i mają taki przykaz - nie zrywają umowy z klientem.
Szanowna Pani z Lukas Banku spławiła mnie twierdząc że nie otrzymali tokenu i mojego pisma - rozwiązanie umowy o prowadzenie rachunku bankowego. Reklamując na poczcie rzekomo zagubioną przesyłkę otrzymałem jednak potwierdzenie że LB otrzymał ją. I co? Wysłałem ponownie listem poleconym wszelkie dokumenty (rozwiązanie umowy, odpowiedź na reklamację ...) - rachunek nadal prowadzą.
Oszuści? Złodzieje? - klientów sobie w ten sposób nie zdobędą.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.