>> WINE i podobne powinny być najważniejszym programem pod systemy Linux (..)
hipokryzja czy kiepski zart?
I tu się mylisz. Np. OpenOffice nie tworzy idealnych dokumentów MSOffice'a (sprawdź np. jak się pokazują różne rodzaje przypisów, czy fonty nietypowe /teoretycznie jest ok, ale różnie bywa/ - niezbędne przy dokumentacjach). To samo dotyczy Gimpa i Photoshopa (tylko na Win) - szanującej się firmy nie stać na ryzyko straty kontraktu w imię idei. To samo z OCR i wieloma "wąsko"-profesjonalnymi aplikacjami.
Na szczęście firmy naprawdę się szanujące już używają po prostu Linuksa, bez atrap w stylu Wine. I zasadniczo należy zmierzać w tym kierunku.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.