
To brzmi jak bajka. Przeciętny laptop kosztuje około 1500zł, a podobno państwo nie ma pieniędzy, aby płacić lekarzom, pielęgniarkom, nauczycielom...
Są dwie opcje: albo laptopy tak naprawdę trafią tylko do wybranych, albo te wersje laptopów będą tanie i okrojone do granic funkcjonalności.
Od kąd wprowadzili gimnazja, poziom w liceach opadł, wzrosła agresja wśród młodzieży. Jak dadzą tam laptopy, to już nikt nie będzie uważał na lekcjach i będzie jeszcze gorzej. Dodatkowo te laptopy musiałyby być pancerne, każda ławka powinna mieć gniazdo zasilające. Lepiej te laptopy dać do lepszych liceów, albo studentom (których jest mniej) tam faktycznie mogą się przydać.
Nie przesadzaj. Mój ojciec sprowadził z ameryki laptopa 3gb ram, 250gb hdd, amd turion64, radeon x1200 za 1400zł. Teraz zaczynają się pojawiać tanie laptopy w okolicach 400$ , jak eeePC. To jest małe, odporne. Koszty można jeszcze bardziej zredukować jak zamówi się bezpośrednio u producenta w jakimś azjatyckim kraju. Tu nie chodzi o koszta, ale o sens. Po co kraść rowery, skoro laptopa 15-latkowi łatwiej zabrać? Dodatkowo komputery w szkole w takiej ilości mogą przeszkodzić w nauce.
I wierzysz, że urzędnicy kupując za nie swoje pieniądze komputer nie dla siebie będą się starali kupic dobry i tani? Pieniądze są najbardziej racjonalnie wydawane gdy wydaje się własne pieniądze na własne potrzeby. Działalność instytucji państwowych jest przeciwieństwem takiej sytuacji.
No ale społeczeństwo woli głosowac na tych co obiecują, że "dadzą" niż na takich co nie będą zabierać.
Może i dobry pomysł ale książki albo w formacie mobilnym albo do szkoły pendrivy.. Zdecydujcie się! Zresztą nie uważam za dobre i logiczne (mogę się tylko domyślać), będzie tam drogi system, finansujący firmy amerykańskie zamiast polskich, a same laptopy nie będą dobierane pod względem "tani laptop dla ucznia", tylko "stary laptop dla ucznia".. Jak w Polsce! :)
Ty to jakoś drogo liczysz, są laptopy za 200$ albo i tańsze. Oczywiście bez Windy :) i to mi się podoba.
Taaa ... to kto tam z rządu buduje teraz fabrykę notebooków?!!!
Wiecie jak będzie, rodzice zapłacą połowę kosztów tego notebooka ... z tym ze będzie on kosztował nie mniej niż 4 tys zł.
Znowu ktoś chce się napaść, tak jak na tablicach rejestracyjnych, zestawach głośnomówiących i podpisach elektronicznych. "Na żywca" nas w konia robią cwaniaki.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.