Co jest chore?
Ja chentnie bym kupił małego lekkiego laptoba z linuxem. Czym więcej osób korzysta z otwartych standardów tym lepiej. A nie jak często bywa żę ci jakiś wariat w doc-u wyśle wiadomość.
Lansują te małe gadżety, które w sumie są tak użyteczne jak porządne komórki, że szkoda gadać. Tylko ich cena jest wysoka znacznie ograniczone możliwości. Tyle co mam do powiedzenia o całej klasie subnotebooków. Wolę jednego porządnego, nie jakieś namiastki, by potem i tak kupować drugiego !
Od miesiąca jestem właścicielem takiego czegoś za... 1350 zł, tyle że wyprodukowanym przez NTT. Są dwie wersje z ekranami: 10,2 cala i 8 cala. Całkiem nieźle się pracuje.Waga 1,3kg, brak wiatraczka... To nie gadżet, tylko naprawdę coś przenośnego (trochę większe od zwyczajnej książki). Do PRACY w terenie w sam raz. Nie jest to co prawda konsola do gier, ale jak ktoś musi (bo inaczej się udusi) to też da się pograć. I bardzo dobrze.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.