Czy w tłumaczeniu na polski: już po około 4 latach blokowania przez panią prezes UKE "dla dobra konkurencji" (czyli Tele2) każdej oferty TP z nieograniczoną liczbą połączeń za stały abonament, pani prezes łaskawie uznała, że TP wolno zrobić coś dla dobra klientów.
Tak działa "najsprawniejszy urzędnik RP". Jak pracują inni, wolę nie myśleć.
Nie ma co ukrywać, że to UKE zabraniał TP obniżać abonament aby TP mogła konkurować cenowo z Netią czy Tele2. A ludzie myślą, że to wina monopolisty, że ceny w TP nie spadają. Gdyby obniżyli stawki, UKE nałożyłaby karę za "działania monopolistyczne" uniemożliwiające działanie na korzyść konkurencji.
no proszę, jednak są jeszcze ludzie, którzy myślą i nie obarczają Tpsy za wszystko:P Popieram, że całym złem jest UKE, który to blokuje rozwój a nie tpsa, tym bardziej jak tu nie wkurzyc się na miejscu tpsy, kiedy budując samemu infrastrukturę jest zmuszona udostępnic część swoich zasobów za psie pieniądze innym operatorom
hmmm, pomyślmy, mamy monopolistę w zakresie kabli i central, mamy też firmy oferujące centrale, które nie mają własnych kabli
ten monopolista korzysta z kabli na warunkach preferencyjnych, być może słusznie, być może nie (ja uważam, że nie, bo to z moich pieniędzy szło, kiedy tepsa była państwowa), ale to nieistotne dla kwestii, czy zawyżone ceny są spowodowane przez TP, czy UKE
monopolista sprzedaje firmom oferującym usługi centralowe dostęp do kabli za cenę przekraczającą ceny po jakich sam sprzedaje połączenia
sytuacja podobna jak w energetyce - tam jakoś dało się oddzielić producenta energii od spedytora, tutaj nie można, ciekawe dlaczego?
@ gutek: oddzielić można, z podobnym co w energetyce skutkiem: przybyło spółek, dyrektorów, prezesów, sekretarek, służbowych limuzyn i innych kosztów. Nie przybyło tylko konkurencji: jak ktoś miał monopol na sieć lub elektrownie, tak po nadal ma. Poczytaj o tym, jak wygląda rynek energii w Polsce, w "Gazecie Wyborczej" był kilka dni temu bardzo otrzeźwiający artykuł na ten temat.
Co to da w telekomunikacji?
1. Wzrost kosztów j.w.
2. Bałagan w okresie przejściowym, nikt nie będzie budował, bo komu potem przypadnie?
3. Urzędowe stawki nie wystarczą na inwestycje, a spółka sieciowa nie będzie miała innej, bardziej zyskownej działalności, z której można ją będzie zmusić do pokrywania kosztów budowy. Zapomnijmy o światłowodach do domu i sensownej infrastrukturze na wsi.
4. Na koniec czeka nas budowa sieci za publiczne pieniądze, aby prywatne spółki jej sobie używały i wywoziły zyski za granicę.

Nie rozumiesz - tak jak opisałeś jest teraz, gdy TPSA ma _obowiązek_ udostępniania swojej infrastruktury swojej KONKURENCJI. W przypadku podzielenia TPSA na część świadczącą usługi oraz część z infrastrukturą, owa KONKURENCJA zostaje na pierwszym podmiocie, natomiast wszyscy na jednakowych warunkach korzystają z usług podmiotu dzierżawiącego kable, kanalizację itp.
@ gotar: to ty czegoś nie rozumiesz, a raczej powtarzasz slogany pani prezes UKE. "...wszyscy korzystają..." - czyli:
1. Na infrastrukturę dalej jest monopol. I pewnie będzie na zawsze.
2. Ceny dostępu - urzędowe. Jakie? Ano sztucznie niskie, aby UKE zyskał populistyczny poklask.
3. Czy będą inwestycje? Niby za co, skoro UKE zarządzi by było tanio.
Ten model już działa w Wielkiej Brytanii. Jest tanio, tylko że jest to jedyny (prócz Polski, oczywiście) kraj UE, w którym nikt nie buduje sieci nowej generacji (NGN). Tamtejszy operator (BT) mówi wprost, że to skutek radosnej twórczości regulatora. A nową sieć zbuduje, jak ... państwo za to zapłaci.
Chcesz płacić wysokie podatki, popieraj takie pomysły.
~gutek z twoich pieniędzy szło na kable telekomunikacyjne, które to potem kable wraz z całą tepsą rząd Polski sprzedał francuzom :) A jak teraz ten sam rząd chce rządzić kablami, które kiedyś sprzedał (zresztą tak samo jak maszty telewizyjne) to albo niech je odkupi od FT, albo niech położy sobie nowe. Najgorsze jest to, że nikt teraz nie inwestuje, bo zysk na stacjonarkach prawie żaden, a jedyna firma, która ma już niezłą sieć nie chce jej rozbudowywać, bo państwo każe jej te nowe kable za marne grosze udostępnić innym, jednocześnie trzymając wysokie, regulowane, ceny. Ewentualnie niech UKE zmusi firmy do wspólnych inwestycji.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.