Wstyd mi za to, że pracuję w firmie, która pozwala sobie na przyjmowanie takich nagród.
Nie chodzi mi o to, że źle zrobiono zatrzymując przestępców (to nie byli zwykli ludzie korzystający z P2P na własny użytek, tylko przestępcy zarabiający kasę na cudzej pracy).
Uważam, że jako formacja, której wmawia się, że jest elitarną, powinnyśmy odmówić odebrania nagrody, gdyż wykonujemy tylko i wyłącznie ustawowe obowiązki, za które wszyscy dostajemy wynagrodzenie.
Przyjmując tą nagrodę postawiliśmy się w bardzo złym świetle i jednocześnie bezmyślnie podpisaliśmy się pod działaniami organizacji pokroju IFPI.
Ech, ludzie. IFPI chciała sobie tą nagrodą polepszyć wizerunek, na zasadzie: "Patrzcie, my się nie uwzięliśmy na szarych obywateli, doceniamy starania policji, która ściga zorganizowane grupy przestępcze". No i symbolem tego, że docenaiją jest owa Złota Płyta (pewnie tylko pozłacana...). Nie mogli dać nic więcej, bo wtedy padłyby już oskarżenia o korupcję i z poprawy wizerunku nici.
A nagradzanie lekarza za dobrze wykonaną pracę jest ok. Niestety, sytuacja stała się tak absurdalna, że pacjent mógł zapomnieć o wyzdrowieniu, jeśli najpierw nie zaoferował lekarzowi "prezentu". Dlatego też wprowadzono takie obostrzenia.
