Sam tworze na licencji CC, gdyby jakas mafia (jaka jest STOART i ZPAV) rządał opłat za odtwarzania mojej muzyki - którą zgodziłem sie udostępniac nieodpłatnie, to z całą przyjemnoscią podałbym ich do sądu. Oni roszczą sobie prawa do mojej własnosci, bez mojej zgody i bezczelnie na tym zarabiają! Czy to nie jest złodziejstwo i bandytyzm? Wiadomo w Polsce socjalizm pozostał i się rozrasta pod przykrywką idiokracji - szkoda tylko, że cierpia na tym niewinni ludzie. Mam nadzieję, że w końcu ludzie przejrza na oczy i zaczna głosować na Unie Polityki Realnej...
Jeszcze jedno. "Czy gdyby doszło do pobrania opłat za utwory licencjonowane na zasadach Creative Commons, ich wykonawcy i autorzy mogliby liczyć na odszkodowanie(...)"
Ale ja jako artysta CC NIKOGO o to nie prosiłem!!! To już MOJA sprawa co się dzieje z MOIMI utworami! To zupełnie jak z ZUSem musisz płacic chcociaz wcale nie chcesz, bo może Ci się stac kuku i co wtedy zrobisz? A guzik was to co ja zrobię, to jest (powtarzam) MOJA sprawa, MOJE życie, MOJA własność, a wy jak ci politycy chcecia połozyć swoj brudne łapy na MOICH rzeczach?! Nic to... kończe studia i wyjeżdżam z tego kraju, mam dość tych wszystkich złodzieji. Nie dość, że połowę ciężko wypracowanej pensji kradną, to jeszcze kłada łapy na MOJEJ własności. Mam nadzieję, że kiedy UPR dojdzie wkońcu do władzy, to was wsadzi na długie lata do więzienia tłuste, brudne świnie.
@qwerty - to nawiazanie do socjalizmu to chyba uzyles w sposob losowy, bo nie bardzo wiadomo jaki to ma zwiazek ze sprawa. Tymbardziej ze system dystrybucji "dla wszystkich" blizszy bylby wlasnie do socjalizmu, niz do krotkowzrocznej i zapatrzonej tylko we wlasne potrzeby partii, ktora starasz sie promowac w komentarzu.
Trochę bałaganu panuje wokół różnych licencji CC. Jeśli ktoś udostępnia muzykę za darmo, może skorzystać z precyzyjnej licencji "Free Art License" rekomendowanej do licencjonowania sztuki przez Free Software Foundation na stronie projektu GNU. Treść licencji: http://artlibre.org/licence/lal/en/
STOARTy, ZAPVy itd oraz wspomniany ZUS to takie instytucje które swoje korzenie zaczepione mają w PRL. W chwili transformacji powstała konkurencja dla zus są to własne prywatne ubezpieczenia (jak ktoś pracuje to wybiera albo chce albo niechce być ubezpieczonym to samo przedsiębiorca skoro umie prowadzić biznes to i sam potrafi sobie zabezpieczyć przyszłość) A teraz STOARTy itp. mają chronić interesy artystów prawda? ale tak jak ktoś napisał w komentarzu roszczą sobie prawo (nawet gdy artysta się sprzeciwia) do utworów. Przykład artysta w polsce chce sam zadbać o swoje prawa czyli panu kowalskiemu pozwala za darmo odtwarzac a panu jankowi nie. Tak wiec gdzie tutaj jest miejsce takie instytucje? Ktoś kto ma sklep spożywczy może wynająć ochronę lub sam ochraniacć lokal. Artysta nie ma tego wyboru musi być ochraniany przez osoby trzecie za wielkie pieniadze.
dodatkowo mógłbyś ich pozwać że w Twoim imieniu ściągają opłaty mimo że nie są upełnomocnieni do reprezentowania ciebie, czym łamią prawo (nawet ładne odszkodowanie mogliby zapłacić )
Jeżeli STOART CHRONI PRAWA ARTYSTÓW to my fryzjerzy, krawcy, kosmetyczki, wizażystki i chirurdzy plastyczni też jesteśmy artystami wizerunku gwiazd i jeżeli nasze dzieło bez naszej zgody będzie wystawiane publicznie zgłosimy się do STOART po tantiemy.Przecież STOART chroni artystów nawet nie zrzeszonych. Fryzjerzy i w/w upomnijmy się o tantiemy do 3 lat do tyłu pozdrawiam Mario -artysta


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.