Ano cóż, bo taka "gruba ryba" zazwyczaj nie potrafi zauważyc tego, że tam, gdzie zgodnie z treścią maila powinien być jakis dokument (czyli np. PDF, w ostateczności .doc), ściąga mu sie plik .exe albo cos w tym guście... Dla niego otworzyć link to otworzyć link, wszystko jedno...
Jak te Windowsy ogłupiły ludzi...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.