Hej, moment. Szyfrowanie łatki jest jednoznaczne z jednoczesną aplikacją. I to wcale nie jest głupie. Tylko że sprawdza się mniej więcej tylko wtedy, jeśli łatana luka nie jest wcześniej znana. Ale to chyba nie zdarza się za często? :P poza tym nie ma raczej zastosowania w systemach otwartych.
Dystrybucja łatek na zasadzie p2p też brzmi ciekawie. Debian już to robi (DebTorrent), ale jak by nie patrzeć jest to dopiero eksperyment.

Ale mi odkrycie. Normalnie nikt nie mógłby na to wpaść.
Pomysł szyfrowania dobry, ale pewnie nie rozwiąże problemu, bo zawsze można zbadać zmiany jakie zaszły w systemie po aktualizacji.
Natomiast pomysł aplikacji łatki dopiero gdy wszyscy ją pobiorą jest idiotyczny.
