Zawsze w instytucjach publicznych jest promowany M$. Dlaczego, bo większość wie jak go z grubsza obsługiwać, poza tym stanowi on niemal 100 % oprogramowania w nich, wiec nie ma się co dziwić, że nie chcą innych rozwiązań, które nie są w 100 % kompatybilne. Oczywiście Linux jest świetny, sam go używam, jednak OpenOfiice nie jest w 100% kompatybilny, ba nawet M$Office, ale o tym wie ktoś kto się zna. Oczywiście klony płatne wine umożliwiają zainstalowanie M$Office, ale po co się tak męczyć i poznawać coś nowego ! Co do komputerów to nie powiem dobre firmy wybrali. Ostatnio sam szukałem kompa bez monitora za ok 3000zł jedynie z systemem operacyjnym. Nie dla siebie musiałem, go polecić komuś. Wiec nie mogłem wybrać sprzętu niepewnego. Wybór też padł na Dell'a, jednak w woli uczciwości poleciłem jeden zestaw Optimusa, NTT, Adax. Reszta nawet nie spełniała wymogów, które były założone tj. mocny chipset na płycie głównej, dużo ramu min. 2 GB DDRII lub DDRIII najlepiej nim. 800MHZ i dysk twardy min. 250 GB. Męka i boleść bierze, gdyż oferty są tak skonstruowane, że bez kontaktu ze sprzedawcą, ani rusz. Bo co z tego, że mi napiszą chipset taki, a taki, producent nieznany: płyty głównej, nazwa płyty głównej często też, karty graficznej, napędu optycznego, dysku twardego i tak można tutaj wymieniać. I teraz dokonaj tutaj najbardziej optymalnego wyboru. Bez dzwonienia do każdej z firm i konkretnego wypytywania o każdy element. W sumie nie wiem nawet, czy ktoś chciałby ci to wszystko powiedzieć ! Trochę się znam i wiem jakiej jakości można się spodziewać po każdej z firm produkujących twarde dyski, napędy optyczne, płyty główne itd., dlatego te informacją są dla mnie istotne.
Zasada komputeryzacji jest jedna:
problem -> oprogramowanie użytkowe -> system operacyjny -> komputer
Każda inna kolejność to partyzantka, jeśli potrzebuję konkretne oprogramowanie użytkowe z jakiś względów, to niestety ono narzuca mi resztę. Dla przykładu potrzebuję Corel Draw, bo muszę edytować pliki CDR, i co mam napisać równoważne? Nie ma takiego. Co innego jeśli muszę pisać pisemko na komputerze, wtedy wystarczy mi dowolny edytor (np. OOo), dowolny system operacyjny, na który ten edytor jest zaimplementowany i reszta stosowna do wymagań OS, edytora i oprogramowania drukarki (pisemko czasem trzeba wydrukować).
Jestem wieloletnim użytkownikiem linuksa, ale to nie oznacza zdrowego rozsądku. Jak muszę, to używam też innych systemów operacyjnych, w tym MS Windows, Może nie z przyjemnością (MS) ale znam zasady i umiem się do nich stosować.
A wracając do tematu, to jeśli wiem dokładnie co potrzebuję, wiem jaki sprzęt i jakiej firmy najlepiej spełnia moje oczekiwania to czemu mam kupować sprzęt innej firmy? Dla uściślenia przykład: oprogramowanie użytkowe wymaga bazy danych Oracle, wiem dokładnie z list referencyjnych który system operacyjny i jaki konkretnie sprzęt zapewnią mi optymalne rozwiązanie. W tym momencie interesuje mnie kto mi to najtaniej sprzeda, a nie żadne inne, "równoważne" rozwiązania.
Ta ustawa powinna zostać nieco zmodyfikowana pod kątem sensu, obecnie jest zbyt dużo sztuczności i asekuracji w niektórych sformułowaniach ustawy.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |