
O takim pomyśle to już się wypowiadał całe lata temu George Lucas. Mówił, że doprowadzali go do szału decydenci z wytwórni każący mu zmieniać scenariusz filmu bo np: "taki 2,20m futrzasty nawigator to ograniczy oglądalność i jest ogólnie bez sensu". Twierdził, że przyszłością kinematografii są właśnie twórcy tanich filmów korzystający z nowoczesnej technologii i mający takich ograniczonych decydentów gdzieś...
problem w tym, że futrzasty nawigator porozumiewajacy sie za pomoca aaaagghhhrrrrrr, jest bez sensu. ;)

Star Treka, a nie Star Trecka ;-)
Ale ta grupa imho robi kiepskie filmy (mam na myśli fabułę/treść, wykonanie jest nawet nawet).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.