Czyli KE popiera i szybko wyegzekwuje to, czego TP domaga się bezskutecznie od UKE, żądając równego traktowania z Polkomtelem. Patrz wczorajszy artykuł w DI: http://di.co(...)tel.html

Myślę, ze to uczciwe. Większość moich znajomych tylko by odbierało. Maja komórki, ale siec na nich nie zarabia, bo ładują po 5zł i czekają aż ktoś do nich zadzwoni. Obniżyłbym swoje koszty o polowe, bo to ja przeważnie dzwonię, może dlatego, ze mam darmowe :)
Czyli, gdy odbieram telefon, to płacę za to, że odbieram? Przecież to chore. Wystarczy, że płaci abonament. Jeszcze w miarę dobrej pozycji są posiadacze komórek - widzą kto do nich dzwoni, ale w stacjonarnych to utopia. Powinno się jeszcze zlikwidować opłaty za połączenia odbierane z zagranicy. Nie każdy wie, skąd przychodzi połączenie i uważam, że taka opłata jest po prostu nieuczciwa.
Mogę się zgodzić na płacenie za połączenia przychodzące pod warunkiem że z góry określam z jakich numerów chcę płacić przychodzących. Ogólnie jestem przeciwny temu, nie chcę w ciemno płacić gdy jakiś dureń będzie do mnie telefonował specjalnie bo przecież nie on będzie płacił za to. Idąc dalej co będzie z reklamami które dostaje, wszelakiej maści akwizytory którzy wydzwaniają do mnie? Za nich też mam płacić?!
No tak, oczywiście. Wprowadźcie opłaty za połączenia przychodzące, a zobaczycie, jak większość ludzi przesiada się z telefonii komórkowej, czy stacjonarnej na rozwiązania typu VoIP, jak chociażby Skype. :P
Technologii umożliwiających darmowe rozmowy nie brakuje. Ciekawe, czy UKE i KE zdają sobie z tego sprawę?
Przecież tu chodzi o to, by niepotrzebne były jakieś umowy międzyoperatorskie. Operatorów wszak jest coraz więcej i mając różne stawki te rozliczenia są coraz bardziej skomplikowane. Tutaj nie chodzi o to, aby osoba odbierająca ponosiła koszt połączenia, ale by jej operator miał coś z tego, że ta osoba korzysta z jego sieci. Teraz jest tak, że abonent np. ery dzwoni do abonenta Plusa, to płaci Erze powiedzmy 0,60 zł za minutę, ale jego połączenie idzie część drogi po infrastrukturze Ery, ale część drogi po infrastrukturze Plusa, więc Plus też coś z tego chce mieć i tutaj pojawiają się rozliczenia między operatorami i Era powiedzmy 0,10 zł od każdej minuty przekazuje Plusowi. Komisja chce by każdy operator zatrzymywał dla siebie 100% tego co jego abonent wydzwoni, a operator odbiorcy albo obniży stawki swojemu klientowi, tak, by to on dzwonił, albo policzy mu abonament za korzystanie z sieci, albo będzie obciążał za rozmowy przychodzące (1-5 groszy) i wszyscy są zadowoleni. Szczególnie, że znikną rozróżnienia, czy połączenie do twojej sieci czy do innej, zawsze rozmowa będzie tak samo tania, a operatorzy przestaną się kłócić o stawki takich rozliczeń.
no tak ale są osoby które faktycznie głównie odbierają połączenia... Ja nie mam nić przeciwko, ale jeśli ma się takie podejście jak markac to jest to idiotyzmem...
Jeśli masz pretensje do tej osoby to do niej nie dzwoń...
Ja tam sporo dzwonię ale i sporo odbieram...
Dla mnie niech takie umowy jakie są pozostaną... Tak dla uwagi POLSKA to nie Stany czy inny kraj... tu wszystko jest odwrotnie, nic nie jest tak jak powinno...
No właśnie! Ci "odbieracze" są teraz dla operatora źródłem dochodów na tyle, że bodaj Era daje jakieś darmowe minuty za połączenia przychodzące, ale przecież nie dlatego, że tak ich kocha, tylko, że na nich nieźle zarabia, a kto płaci? Ten który do nich dzwoni! To ja już wolę mieć połączenia do innych sieci po 10 groszy i płacić 1-2 grosze za przychodzące niż płacić po 30-60 gr do innych sieci, by mój operator im płacił. A jak ktoś nie chce płacić za przychodzące, to pewnie będzie opcja z wyższym abonamentem, tylko nie wiem co zrobią z pre-paidami?
@Markus - prosta sprawa. Miesięczna zryczałtowana opłata za utrzymanie numeru pobierana z przedpłaconego konta. Podobne rozwiązanie doskonale funkcjonuje u operatorów VoIP.
A kwestia terminów ważności konta?
Zrównać terminy i warunki (czas i dodatnie saldo) ważności na połączenia wychodzące i przychodzące, a dodatkowo wprowadzić tzw. okres rezerwacji numeru, w czasie którego numer byłby ciągle przypisany do danej karty sim, zamiast od razu wrócić do puli operatora.
@Nana moim zdaniem bardzo mądrze napisała.
A tak po za tym to ile to może kosztować? Przecież to będą dosłownie grosze za odebrane połączenie, dodatkowo na forum na onecie czytałem, że w USA w abonamencie się już dodatkowo nie płaci - są wliczone takie opłaty.
Sam obecnie używam pre-paid i cieszyłbym się, gdybym do wszystkich miał tak tanio jak do rodzimej sieci (jeśli Nana pisze prawde to tak by było). I w sumie skłonny byłbym zapłacić za odebranie, tyle że jakimś hurtem np. 2zł/ miesiąc niezależnie od ilości odebranych minut.
A teraz wyobraźcie sobie, że dzwonią do was telemarketerzy i płacicie za każde odebrane połączenie. Dodatkowo jak was w domu nie ma to nagrywają się wam na pocztę głosową tudzież automatyczną sekretarkę i też za to płacicie. Oczywiście za śmieciowe faksy, o ile macie fax, też płacicie.
Jeszcze jacyś orędownicy tego systemu?
Nie kopiujmy bezmyślnie wzorców ze Stanów!
Wszyscy mają podejście, że zaraz trzeba będzie płacić. Jeżeli firma reklamująca się szanuje klientów (nawet tych potencjalnych) to na pewno zawrze umowę z operatorem na mocy, której to ona dokona opłat za klientów do których dzwoni. Jeżeli tak nie zrobi to tylko zyska negatywną opinię, a nie nowego klienta.
To tyle, jeżeli chodzi o płacenie za odbiór połączenia.
eve, ale przecież nie będziesz płacić za całą rozmowę, tylko jakiś grosz za odebrane połączenie (ewentualnie).
jrs a na dzień dzisiejszy ile takich reklam telefonicznych otrzymujesz? Koszt połączenia od strony reklamodawcy się nie zmniejszy, więc nie będzie żadnego boomu, a my jako abonenci nie zostaniemy sponsorami telefonicznego spamu.
Radzę dokładnie przeczytać wcześniejsze posty i uświadomić sobie, że te opłaty za połączenia przychodzące to naprawdę bardzo groszowe sprawy!

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |