no tak, jak zwykle zadna maruda nie wie o co chodzi, a mądrzy sie. Jest napisane "stosowany w Stanach Zjednoczonych system "bill&keep"", tak? wiec co za brednie ze 1-5 gr za minute albo 2 zł/miesiecznie. ten system tak dziala ze jak za minute polaczenia wychodzacego od siebie placisz np. $0.15 to za minute przychodzaca do ciebie płacisz TYLE SAMO!
Gereralnie tak: cały układ taryf interconnect (połączeń międzyoperatorskich) wyszedł na światło dzienne dzięki UKE i nowemu operatorowi PLAY, który jest przez kartel trzech "starych" operatorów taryfikowany drożej.
Uświadomić trzeba sobie fakt, że połączenie z komórki pre-paid z Niemiec, UK, Irlandii do Polski jest zwykle tańsze, niż z polskiego telefonu stacjonarnego na stacjonarny za granicę. Mój wuj ma w Erze na firmę kilka abonamentów i zdziwił się, że w Czechach mają lepsze ceny za minutę w pre-paidach...
Telekomy doją Polaków, jak mogą.
Padały opinie, że np. teraz, jak płacimy 60 gr/min, to 10 gr/min dostaje operator docelowy od operatora źródłowego. To na jakiej podstawie twierdzicie, że jak będą opłaty za połączenia przychodzące, to nie 10gr/min, tylko 1-2 gr/min?
W niemieckim pre-paid (brytyjska sieć O2) płaciłem za połączenia przychodzące zza granicy, ale nie za krajowe. Ale ile - nie wiem. Wiem tylko, że jak miałem puste konto, to dzwoniący miał sygnał zajęty lub komunikat "poza zasięgiem". Sprawdziłem, jak dzwoniący stał obok mnie... Czyli: jak nie masz kasy, to cię nie ma w sieci.
Jednak jest problem wynikający z połączeń VOIP->sieci komórkowe: dzwoniąc np. przez operatora VoipDiscount na komórkę płacę 20gr/min. Czasami Era albo Plus nie przyjmuje takiego połączenia i mam komunikat, że powinienem doładować swoją kartę. Co wy na to?

Jeszcze trochę i może będziemy płacić abonament za posiadanie komórki, tak jak płacenie abonamentu za RTV ;]
No dobra, pewnie masz rację. Chodziło mi o to, żeby czytelnicy nie pisali postów w stylu "nie będę płacić za spam" bo mam wrażenie, że część przeczytała tylko tytuł artykułu i myśli, że chodzi o płacenie za całe połączenie pełnej stawki.
Nie podoba mi się, to co opisał janosik-telecom. Nie masz kasy i nikt się do Ciebie nie dodzwoni. Chociaż teraz Plusie na kartę jak nie ma się kasy, to nie można odsłuchać poczty, i w sumie nikt się mocno nie bulwersuje...
Takie pomysły (właściciel serwera płaci za połaczenia incjowane z zewnątrz do jego serwera) to miał już NASK w 1996 roku - zobacz archiwalna strone na ten temat tutaj: http://www.ap.krakow.pl/cennik/ Skonczylo sie wtedy wielka awantura w polskim Internecie i rozbiciem monopolu NASK-u, ktory pewnie trwalby sobie jeszcze jakis czas, gdyby nie wlasnie ta sprawa...
Podobno hisotria się powtarza, ale tego akurat chyba raczej nikt już nie będzie próbował powtórzyć...
Nie bardzo cie rozumiem?
A to teraz niby sie nie placi abonamentu za komorke?
No tak, ty pewnie tylko prepaidow uzywasz...
> dzwoniąc np. przez operatora VoipDiscount na
> komórkę płacę 20gr/min. Czasami Era albo Plus
> nie przyjmuje takiego połączenia i mam
> komunikat, że powinienem doładować swoją
> kartę. Co wy na to?
A wiesz, jaką drogą idzie wtedy połączenie i skąd się bierze ten komunikat, czy nie wiesz?
Połączenie idzie z sieci operatora VoIP do sieci komórkowej przez FCT czyli bramkę stacjonarno-komórkową - to takie coś, co umożliwia dzwonienie z telefonu stacjonarnego bezpośrednio na komórki z pominięciem operatorów stacjonarnych. Taka bramka pracuje na karcie prepaidowej sieci, do której dzwonisz. Dlatego są takie tanie połączenia. A komunikat się pojawia wtedy, kiedy firma obsługująca bramkę (nie musi to być sam operator VoIP, choć często tak jest) nie doładuje tej właśnie karty, z której korzysta bramka.
niby racja tylko co zrobić gdy ktoś dla głupiego żartu będzie do Ciebie dzwonił, OK to jeszcze można wyeliminować jakoś bo nie odbieram połączeń z zastrzeżonych, prywatnych i nieznanych nr telefonów, a co z tym ze dzwoni do Ciebie tzw telemarketer i proponuje cokolwiek ta całą branża leży bo większość ludzi nie odbierze żadnego nieznanego telefonu by nie narażać się na koszty
Jak ich rozróżnisz skoro najczesciej jest to nr zastrzeżony i nie wiesz z jakiej firmy dzwoni, reszta OK
w Polsce tak jak w USA? :D :D
hahaha widać jak nasi operatorzy tak samo jak na zachodzie dają do iphone'a "super" internet :D nasi operatorzy są marni i tyle, nie będziemy mieć jak w stanach, anglii - będziemy nadal naciągani tak samo jak jesteśmy teraz ;]
niech UKE się weźmie za limity jakie mają iplusy i inne :) no i za rozbudowę sieci aby było więcej miejsc z szybkim netem, bo gprs/edge to paranoja
To wszystko, co jest w tym artykule, to jakies piramidalne bzdury !
1) Obecnie funkcjonuje u nas model, że operatorzy placa za zakanczanie polaczen, tzn.jesli np.abonent wydzwoni 1zl (i zaplaci tp) z telefonu w sieci tp do abonenta w sieci ery to z tej 1zl tp zaplaci erze (przykladowo 70gr), a sobie zostawi 30gr (i odwrotnie era->tp) - obnizanie "MTR" ma tu polegac na tym ze tp zostawi sobie np.50gr, a era dostanie rowniez 50gr.
2) "Bill&keep" znaczy tyle ze zaden z operatorow sobie nie placi i zostawia sobie samemu kwote wydzwoniona przez abonenta.
3) Platnosc za rozmowe przychodzaca funkcjonuje od dawna (taka rozmowa musi byc laczona przez operatora - w Europie i USA lub na specjalny numer - w USA). UKE proponuje w tym wypadku tylko tyle, zeby mozna bylo wykupic abonament w ktorym abonent z definicji bedzie placil za kazda rozmowe przychodzaca (tak juz jest, w przyblizeniu, dla numerow 0800 - firma ktora ma ten numer placi za przychodzace polaczenia, zazwyczaj ryczaltem)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.