dez - najpierw naucz sie poprawnej polszczyzny, a pozniej rwij do internetu. W przeciwnym razie zasilisz jedynie niepotrzebnie szeregi uzytkownikow-zombie i dzieci neostrady.
Inicjatywa sluszna, obawy sluszne, realizacja jak zwykle mierna ... Projekt winien byc realizowany "odgornie", nie poprzez lakome na pieniadze samorzady.
Jak dla mnie będzie to wielka przewała.
Nachapie się pewnie kilku największych operatorów, oczywiście M$ bo każdy komp do netu będzie miał ich system (jakby nie wystarczył do tego linux) a tanie kompy sprzedawane przez dotowanych pijaczków i margines zasilą rynek.... dziecko dostanie komputer, rodzice sprzedadzą za flaszkę.... ehhhhh,....
Oczywiście istnieje wersja zachodnio-europejska tego pomysłu, doskonale wykonana, ale kto by śmiał naszych wszechwładnym na stanowiskach zwracać uwagę i poddawać pomysł.... a dla ciekawych opowiem - wygląda to tak, że w rejonach biedniejszych powstaje coś na wzór kafejek internetowych,
Tak - kiedyś widziałem taką fotkę. Antena satelitarna na murzyńskiej chacie ze słomy. To mi wygląda na to samo... Dach dziurawy, Ściany zielone z grzyba (prawie jak pomalowane), na środku stoi komp oblegany przez chmarę niedożywionych dzieci. Nasza cywilizacja jest cywilizacją absurdu. Jestem za oczywiście, ale najpierw może by tak załatwić potrzeby egzystencjonalne.
W chwili obecnej, prosty komputer służący głównie do biegania po internecie to koszt około 100zł + monitor. Będzie to używana maszyna z Pentium III z zegarem około 1GHz. Jako system wystarczy jakiś prosty Linux. Na taką maszynkę stać każdego "biednego" w tym kraju. Utrzymanie łącza 1mbit/s to około 60zł/mc. W takim przypadku nie widzę potrzeby sponsorowania komukolwiek komputera z funduszy unijnych. Szczególnie, że nie będzie on kosztował mniej niż 1200-1500zł.
Bardziej opłacalne było by podciągnięcie infrastruktury do miejscowości do których obecnie się to operatorom nie opłaci.
Same komputery mogły by trafiać na wsie do jakiś świetlic zaadoptowanych na kafejki internetowe. Tak aby naprawdę każdy miał do tego dostęp i aby ~90% nie trafiło na allegro. :)
Dodatkowo sądzę, że nawet niewiadomo jak wielkie dotacje nie sprawią aby urzędnicy umożliwili załatwianie większej ilości spraw za pośrednictwem internetu. A to z tego prostego powodu, że te darmozjady stracili by pracę jeśli okazało by się, że są niepotrzebni... Teraz nawet formularza nie potrafią profesjonalnie przygotować. Formularz stworzony w wordzie, następnie wydrukowany i zeskanowany do pliku JPG który jest wrzucany do końcowego PDF. No śmiech na sali po prostu... Dlaczego nie ma formularzy w które można sobie na kompie wpisać odpowiednie dane i wtedy wszystko ładnie wydrukować? Tak ciężko wyszkolić kilka osób?
Poza tym, co mi po formularzach, skoro i tak muszę je sam wydrukować i w godzinach swojej pracy zanieść do urzędu.

A ja tradycyjnie proponuję zajrzeć tym razem do artykułu 1 Traktatu Rozbiorowego Polski zwanego Lizbońskim i zauważyć, że Unia Europejska, jako byt prawny, ma szansę zaistnieć od 1 stycznia 2009 roku. Proponuję nie przepisywać bzdur za Rzeczpospolitą.
Jeśli chodzi o sam pomysł Internet socjalnego - to większość poprzedników już wypowiedziała się w tej sprawie z rozsądkiem. Ogólnie - ten projekt nie powinien mieć miejsca.

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |