Zgadzam się w 150%. To nie gry są problemem, a łatwość dostępu do broni w tym dziwnym kraju... .Szkoda że winą za tragedie obarczane są gry, bo przez to cierpią ludzie, którzy chcieliby sobie zwyczajnie po męczącym dniu chwilkę się odprężyć przy jakiejś fajnej gierce... .A tak w ogóle to ja myślałem że gry są właśnie po to żeby można było robić to co w normalnym świecie jest 'niemożliwe', i tym samym odciągnąć ludzi od popełniania przestępstw w realu... :D
Wina leży po stronie... farmaceutyki.
"NIU Shooter had trace amounts of drugs in system": http://www.sunti(...).article
"Was Pekka-Eric Auvinen on psychiatric medication?"
http://www.johna(...)ric.html
Niestety prędzej zostanie zakazana całkowita sprzedaż brutalnych gier, niż zabójczych antydepresantów.

USA to dziwny kraj. Kraj gdzie 4 latki na plaży muszą mieć staniki, każdy może kupić broń, 16 latek ma prawo jazdy a pić może od 21. Kraj degeneratów i wyrzutków z Europy. Jak oni mogą rządzić światem!

@alien: Byleś w US? Tam stajesz się prawdziwym konsumentem. Po powrocie do Europy stwierdzasz - 5 lat do tyłu, do Polski - 20 lat do tyłu.
Poza tym jeśli King pisze o tym, że to rodziców obowiązek wychowywać dziecko, a w związku z tym weryfikować jakich gier używa pociecha, to z dostępem do broni powinno być podobnie. Ogólnie: wywód Kinga jest nielogiczny.
Co do wpływu gier na kształtujące się osobowości to nie wypisywać bzdur, że nie mają wpływu na osobowość.
> Co do wpływu gier na kształtujące się osobowości to nie wypisywać bzdur, że nie mają wpływu na osobowość.
Podaj dowody.
