Jak dla mnie za wszystkie zmiany brawo, problemem będzie jedynie weryfikacja przestrzegania wprowadzonych zmian, ostatnio kupowałem coś u superekstrasprzedawcyzpieciomaznaczkami i naciągnął mnie sporo na koszty przesyłki. Jak? Ano okazało się, że na stronie "o mnie" posiadał linki do swojego sklepu internetowego pod inna domeną, gdzie miał wyłuszczone dlaczego przesyłka kosztuje prawie tyle co towar. Liczba opłat manipulacyjnych jakie tam doliczał była imponująca.
Generalnie zmiany zlikwidują mały procencik szarej strefy, w ogóle to powinni się zastanowić nad ograniczeniem ilości przedmiotów kup teraz na jednej aukcji jeśli sprzedawca nie jest zweryfikowanym przedsiębiorcą.
Ja jestem ciekaw jak taka zmiana regulaminu wygląda od strony "akceptacji"? Czy będzie trzeba jeszcze raz akcteptować regulamin? Jeżeli nie, to dlaczego? Nie każdy musi śledzić losy portalu i o tym wiedzieć, co np. z zaglądającymi na aukcje raz na rok? Innymi słowy, czy taka zmiana, która nie wymaga ponownej akceptacji ze strony użytkownika jest w ogóle legalna?
@vhost
To jest duży problem. Jeżeli się nie mylę, to w regulaminie Allegro jest punkt o niedoliczaniu dodatkowych opłat za wysyłkę (jak koszt opakowania itp). Tymczasem wiele osób tak robi, chociaż nie mówią o tym głośno. Bo, dla przykładu, jak wysłanie jeden kości pamięci, która waży tyle co nic, może kosztować 10 zł?! A to taka "standardowa" cena na aukcjach...
Przy logowaniu na allegro jest notatka, ze logujac sie akceptujesz aktualny regulamin i jest link do regulaminu oraz data ostatniej aktualizacji.
Co do kosztow wysylki jest to naciaganie ze strony sprzedajacych i allegro powinno z tym walczyc.. Wysylka 10zl a w rzeczywistowsci jest to polecony za 4,3:) Ale dzieki temu sa nizsze ceny na allegro bo nadrabiaja wysylka, mniejsze prowizje i interes sie kreci.. Ale koszt opakowania jak najbardziej wlicza sie w koszt wysylki.. W przypadku firm jesli na paragonie jest koszt wysylki to musi byc on powiekszony o podatek, ktory te firmy zaplaca.
Jakiś czas temu dokonałem polonizacji pewnego programu na licencji GPL, opracowałem do niego polskojęzyczną instrukcję, instalator płytę CD. Wszystko za darmo udostępniłem w sieci. Wkrótce moje opracowanie tego programu pojawiło się na Allegro. Interweniowałem w tej sprawie, ale efekt był taki, że ten sprzedawca bazując na moim pomyśle opracował swoją na 98% identyczną płytę z tym programem, który do dziś można znaleźć na Allegro. Teraz już niedługo będzie się dorabiał na efektach czyjejś pracy.
Jak może kosztować 10zł? To całkiem proste - poczty nie interesuje, że pamięć nic_nie_waży bo pierwszy przedział wagowy jest i tak do 1kg. Bardzo ci się spieszy więc dochodzi do tego priorytet a sprzedawca często ubezpiecza się potwierdzeniem odbioru, żebyś później się nie awanturował, że nie dostałeś, albo dostałeś po dwóch latach - i już mamy 9.90zł. No, chyba że wolisz aby kość pamięci wysłano ci w miękkiej papierowej kopercie za 1.55zł.
Chyba żartujesz. Pamięci się wysyła poleconym, a nie jakimiś paczkami za "nie-wiadomo-ile". Pakujesz w bąbelki i płacisz 4.50 (jeżeli dobrze pamiętam). Nikt tu nic nie pisał o priorytetach, potwierdzeniach odbioru itp. Co więcej, na ww. rzeczach też często dochodzi do oszustwa, bo ktoś sobie "podbija" cenę priorytetem, a ty po tygodniu dostajesz zwykłym.
Odnośnie wysyłki koszt powinien uwzględniać:
- kopertę/pudełko+papier/taśma
- koszt wysyłki kurier/poczta
- dodatkowe elementy na życzenie priorytet, ubezpieczenie, potw. odbioru..
Jak widać nie jest to prosta sprawa... polecony 4,70... no chyba, że przyklejam znaczek na kość pamięci i wysyłam :)
Odbiór osobisty powinien oczywiście być bezpłatny bo sprzedający nie ponosi dodatkowych kosztów związanych z pakowaniem/wysłaniem/dojazdem na pocztę...
Allegro nie interweniuje w kwestii kosztów przesyłki bo nie jest to rzecz tak łatwa do ustalenia jak się ludziom wydaje..
Przecież istotne jest by towar dotarł do klienta w nienaruszonym stanie... aby tak było trzeba go zapakować.. a papier i taśmę, karton... trzeba kupić!!
10 zł to poprostu ułatwienie. Jakbym musiał dla każdej przesyłki kalkulować dokładną cenę, to bym chyba osiwiał. To nieważne ile co waży - łapie się w określony przedział. Do tego jeszcze muszę VAT doliczyć, bo takie przepisy. Cena jest uśredniona, ale zawsze stała. Tu dopłacę, tam zarobię i z grubsza wychodzę na zero niezależnie od tego co wysyłam. Większość firm tak robi, bo to ułatwia obsługę zamówień.
Też uważam tą pierwszą zmianę za bezsensowną, a jest ona tylko i wyłącznie dowodem pazerności Allegro, żeby więcej towarów szło kanałem Allegro, nie jakimś prywatnym sklepem.
Ja też szukam na Allegro, ale często jeśli widzę odnośnik i wchodzę do sklepu, mogę znaleźć różne inne rzeczy o podobnej tematyce, tudzież wybrać różne warianty tegoż produktu.
Ale, żeby skasować konto musisz się zalogować. Więc jak rozwiązać umowę?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.