Przecież to nie dramat. Podpis kwalifikowany w wersji na dwa lata z czytnikiem to koszt ~450 złotych. Kolejne dwa lata (jeż bez czytnika) to koszt ~130 złotych. Dramatu nie ma a zyskujemy jak to ujął ZUS "możliwość identyfikacji osoby podpisującej oraz niezaprzeczalność podpisu".
Frustrujące jest to, że ZUS nakłada kolejne obowiązki, zmuszając do kolejnych wydatków...
No jeśli te Twoje 20 funciaków to składka ubezpieczeniowa emerytalna to już teraz zaczynaj złotówki odkładać na emeryturkę dla żony bo z Anglii dostanie najwyżej 17 funtów.

Są ludzie zbuntowani. Ale co mają zrobić w mniejszości, do tego będąc szykanowanymi, wyśmiewanymi, a najczęściej przemilczanymi z premedytacją przez niewolne media? Na DI można se popisać różne rzeczy, ale liczba odbiorców jest tak duża jak poziom jakości DI ;-)
Debata na temat kwalifikowanego podpisu to już nie pierwsza również na łamach DI.
Jednak denerwujący jest temat tego news'a, który totalnie wprowadza w błąd ! Z treści odpowiedzi ZUS wynika, że podpis kwalifikowany JEST KONIECZNY ! Rozumiem szokujące "headlines" ale to jest mocne przegięcie ze strony redakcji DI.

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |