Ha! W Lublinie są organizowane regularnie akcje darmowego oddania sprzętu, tzn. Ludzie wystawiają w określone dni sprzęt przed domy/bloki i dzwonią pod specjalny numer, wtedy po kwadransie podjeżdża w to miejsce auto ze specjalnej firmy utylizacyjnej i zabiera graty bez zbędnych formalności, za darmo.
Jest oczywiście pewien kłopot, bo zanim firma przyjedzie...to okoliczni "kolekcjonerzy" potrafią we własnym zakresie "zutylizować" sprzęt...
;P
Tak w Lublinie zbiera się elektro-śmieci...
http://miast(...)160.html
Tia, ekologia po polsku - zakłamane państwo matkoj*w, a wystarczyło jedno głupie rozporządzenie nakazujące gminie lub przedsiębiorcy wyznaczonemu (działalność wymaga zezwolenia) umieszczania pojemników na zużytą elektronikę i odpady niebezpieczne na każdym osiedlu lub na określoną ilość mieszkańców. Co roku płaci się coraz więcej za wywóz śmieci, pojemniki odbierane są półpuste, a w piwnicy rośnie góra zużytej elektroniki z którą nie ma co zrobić. Kiedyś były na osiedlach pojemniki, ale ...zamykane na klucz dostępny do 18.00 w administracji (chyba dla bezrobotnych i innych żuli popijających całymi dniami piwo/wino) więc ludzie przywozili elektronikę i klęli, że nigdy więcej całując łańcuch. teraz i te pojemniki dla bezrobotnych zniknęły, a elektronikę można oddać ...na wysypisku kilka, jeśli nie kilkanaście km od granic administracyjnych miasta, gdzie nigdy w życiu nie byłem i nie zamierzam tego zmieniać. Oddać elektronikę w sklepie - wolne żarty. Efekt - zbierałem przez ~rok baterie w piwnicy, aż zaczęły przeciekać. Jeździłem z nimi przez blisko tydzień szukając pojemników na odpady niebezpieczne, pofatygowałem się nawet do magistratu gdzie też rozłożono ręce. Koniec końców wrzuciłem zapakowane do pojemnika zbiorczego surowce wtórne - niech się martwią w sortowni. Niedługo kończy mi się miejsce i chyba zacznę w ten sposób wyrzucać i elektronikę skoro nie potrafią pomyśleć, że potrzebne są osobne pojemniki a kilkunastokilometrowego spaceru po zdrowie z każdą żarówką nie będę przecież uskuteczniał.
A to Polska właśnie - każdy udaje że problemu nie ma :P
...wymaga od ludzi niemożliwego, albo prawie niemożliwego oraz przymyka oczy na nie szanowania prawa w drobnych sprawach, stosując sankcje doraźnie i nieprzewidywalnie, bo przecież większość ludzi wyrzuca po prostu elektronikę do zsypu, bo nie mają co z nią zrobić nawet jakby chcieli stosować się do regulacji dotyczących zużytej elektroniki.
Zakurzone bo tylko echo hula po tym serwisie,przecież tam nic nie ma i nic sie nie dzieje
~ecoPL czemu niemożliwego, spalił Ci się monitor, bierzesz go pod pachę i idziesz do sklepu, kupujesz nowy, podpisujesz fakturę, stary stawiasz na ladę i wychodzisz. Koleś nic nie ma do gadania, jak chcę to niech dzwoni na policję, przecież jak napisane jest wyżej masz prawo zostawić u niego zużyty sprzęt, a za zaśmiecanie nawet nie przyjmuj mandatu.
Pozdrawiam
Rafał


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.