
Bez histerii. Bardzo fajna, szybka przeglądarka. Nikomu krzywda się nie stanie po zainstalowaniu.
Już dość długo nie używam Windows'a ale program który dobrze wspominam z Windowsa to właśnie iTunes. Z tym że im nowsza wersja tym gorsza, poza tym późniejsze wersje zawsze instalowały też aktualnego QuickTime'a. Olbrzymią wadą iTunes'a była upie#@%^wa aktualizacja. Przypominanie wszystkim użytkownikom kompa o nowej wersji i mi się nigdy nie udało upilnować żeby nie pojawił się nowy iTunes - znowu gorszy i znowu z nowym skrótem - stary przestawał działać. Ale jako player iTunes jest tym co tygrysy lubią najbardziej. Już w wersji 1.0 (dla mac OS 9.x) jest najlepszym playerem, świetnie zgrywa płyty (trza tylko to i owo przestawić w ustawieniach) i super łatwo się z iTunes'a wypala płyty. Szkoda tylko że na PC nie ma polskiej wersji.
owszem jest polska wersja iTunes na Windows. Już od kilku miesięcy nawet...

No i nachodzą mnie mieszane uczucia :P
Z jednej strony póki nie jest to MS IE, to wszystko w porządku :) Sam używam FF, więc pewnie Safari by mi na nic się nie przydała i bym ją usunął. Czyli nie przeszkadza, na zasadzie cel uświęca środki. No ale jednak to wciskanie na siłę przeglądarki, której mogę nie chcieć. Ja bym proponował taki skrypt: jeśli nie wykrywa ani FF ani Opery, to instaluje się na siłę :D (Cel uświęca środki) inaczej szanuje decyzje użytkownika, że używa PRZEGLĄDARKI.
Strona Apple'a jest pierwszym miejscem, na które zajrzałem po przeczytaniu newsa o nowej wersji Safari. Niestety aż do teraz nie ma tam żadnych informacji o przeglądarce. Ba, nawet po wejściu do Downloads na pierwszym planie pojawia się reklama iTunes, a dopiero dalej jest Safari.
Zastanawia mnie więc czemu Apple nie zrobił normalnej reklamy, tylko liczy na przypadkowe zainstalowanie przeglądarki przez użytkowników. Przecież wystarczyło na stronie głównej choćby umieścić newsa o nowej wersji Safari - a oni to TOTALNIE olali, zaoferowali tylko instalację przez automatyczne aktualizacje.
>>Aktualizacja ta, przy domyślnych ustawieniach pobiera jednak i instaluje najnowszą wersję przeglądarki Safari, bez wiedzy użytkownika i tego, czy kiedykolwiek wcześniej korzystał z Safari.<< W tym miejscu autor mija się trochę z prawdą. Aktualizacja się zgłasza informując użytkownika, że zamierza instalować Safari - wystarczy przeczytać to co jest w wyskakującym okienku, takim samym jak podczas aktualizacji iTunes. Tam można wybrać czy chcemy instalować przeglądarkę, czy przerwać proces instalacji. Nie prawdą więc jest, że odbywa się to wszystko bez wiedzy użytkownika. Przynajmniej tak było u mnie na komputerze ;)
Moim zdaniem Apple niczego nie wciska na siłę ani w ukryciu. Po pierwsze, aby w Win mieć zainstalowane ASU trzeba wcześniej świadomie wejść na stronę "download" Apple, ściągnąć i zainstalować jeden z darmowych programów pod ten system, czyli iTunes, QuickTime lub Safari. Ewentualnie kupić jeden z produktów (iPod lub iPhone) i zainstalować odpowiednie oprogramowanie z płytki, też świadomie. Po drugie, jak już instaluje się ten program instalator pyta, czy zainstalować również usługę Bonjour, jeśli ktoś tego nie potrzebuje, niech odpowie właściwie na pytanie, anie bezmyślnie klika i potem narzeka. Po trzecie, później ASU niczego samo nie instaluje w systemie. Trzeba program uruchomić, a ten po sprawdzeniu co jest zainstalowane w systemie wyświetla listę programów, które można zainstalować. Można, a nie trzeba. Jest to to tylko możliwość do wyboru i znowu nikt nie każe nikomu bezmyślnie klikać, trzeba tylko zaznaczyć co się chce zainstalować. Dysponując takim narzędziem jest zupełnie naturalne, że firma podpowiada z jakich jeszcze innych produktów można bezpłatnie skorzystać. Wybór należy do użytkownika. Przyrównywanie tego do praktyk typu "malware" jest głosem oburzenia, że samemu się nie wpadło na taki prosty i genialny pomysł. Mozilla niepotrzebnie robi szum wokół tej sprawy, paradoksalnie zwiększając zainteresowanie nową przeglądarką Safari, która nawiasem mówiąc jest znakomitą przeglądarką i jest świetną alternatywą dla IE, może również dla Firefoksa. A więc zamiast biadolić trzeba się wziąć do roboty i wypuścić wreszcie gotową wersję 3 Firefoksa, która będzie skuteczniej walczyć o rynek z IE i bronić się przed nowym rywalem. Konkurencja na rynku przeglądarek będzie niewątpliwie z korzyścią dla użytkowników.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.