Ciekawi mnie jak zinterpretować słuchanie muzyki przez niektórych fanów głośnego
odsłuchu w mieszkaniach, czy choćby w ogródku, na działkach. Zakładając że pół
ulicy słyszy muzykę przez otwarte okno, to też chyba jest odtwarzanie publiczne.
Z drugiej strony, jeśli nagram swoją własną taśmę z jakimś wyciem i bełkotem, to
mogę iść do STOART'u po swoją działkę?
art. 79 pr.aut., mówi że naruszający autorskie prawa majątkowe musi liczyć się z odpowiedzialnością odszkodowawczą na rzecz twórcy. Żądając honorariów za rozpowszechnianie muzyki udostępnionej na licencji CC-BY, tym samym OZZ żądajac opłat łamie prawo. Z kolei art. 115 ust. 3 pr.aut. mówi że karze pozbawienia wolności do roku podlega m.in. naruszenie prawa do zrzeczenia się wynagrodzenia (art. 18 ust. 3 pr.aut.), jeśli działanie sprawcy nastąpiło w celu osiągnięcia korzyści majątkowej...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.