"Wydawcy, zgadzając się bowiem na umieszczenie ich artykułu w wyszukiwarce, tracą kontrolę nad tym, w jaki sposób jest on dalej wykorzystywany. Notowany dzięki temu wzrost poczytności artykułów nie rekompensuje strat, jakie to powoduje - twierdzą wydawcy."
Czy ktoś widział gdzieś jakieś rozwinięcie tej myśli? Jakie to straszne straty powoduje szersza dostępność artykułów?

Więc niech nie zgadzają się na indexowanie. Jak nie odpowiada to nie muszą (jak sami zauważyli) korzystanie z darmowego rozpowszechniania linków do artykułu.
Może ktoś wytłumaczyć o co ten cały spór? Chodzi o samą wyszukiwarkę. Czyżby mieli na myśli te dwie linijki tekstu? A z jakiej przyczyny mają mieć wpływ na te dwie linijki? Zawierają przecież fragment w którym występuje szukana fraza...
No, chyba, że chodzi o inne usługi googole lub kopie stron.
Gógle to kradziejca!!!
co go tak bronicie??? Najpierw bez zezwolenia kopiował i udostępniał cudze artykuły co do których prawa autorskie mają gazety i ich wydawcy.
Gógel najzwyczajniej nie respektuje ich praw.
A wy bronicie jeszcze tej złodziejskiej korporacji, tego monopolisty...
Live!Searcher przynajmniej współpracuje z wydawcami.
http://www.pingwinojad.blog.pl/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.