zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Niedziela, 23 listopada 2008

Komentarze

do: Internet w pracy? Tylko z ograniczeniami!

Dodaj nowy

HTML zablokowany

można używać prostych znaczników BBCode

pola oznaczone * są wymagane

Dostępne znaczniki:

[b] pogrubienie [/b]
[i] pochylenie [/i]
[u] podkreślenie [/u]
[url]http://www.di.com.pl[/url]
[url=DI]http://www.di.com.pl[/url]


W odpowiedzi dla:
Abgan (#59862)
Powiadom mnie gdy ktoś odpowie  
Aby otrzymać powiadomienie, musisz podać adres email
Odpowiedz na proste pytanie *:
Ile jest 8 x cztery?

Zarejestruj się! - nie będziesz musiał się podpisywać i wpisywać odpowiedzi!

Najnowsze komentarze
  • ~qlma

    W 100% się z Toba zgadzam. Jakoś mi się tekże zdaża zajrzeć na rózne fora i przeczytać jakis artykuł, poprostu w formie odpoczynku. Ale jakoś moja praca na tym nie cierpi, wszelkie zadania są wykonane na czas a często przed czasem. I założe się że moja wydajność jes sporo większa od nałogowych kawowiczów(po 40 minut na "kawce")/ palaczy (8 razy dziennie po 5 min na papieroska). I co z tego że ktoś pracuje bez przerwy 8 jak ja jestem w stanie zrobić to samo tylko lepiej w 4h (przykłąd z autopsji).

    01-03-2008, 15:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Abgan
    m
    Użytkownik DI Abgan (114)

    Pracodawca powinien wyznaczyć pracownikowi zakres obowiązków i dawać zadania do wykonania, oraz wymagać wykonania tych zadań w określonym czasie. Jeśli pracownik wykona je w zadanym czasie, przeglądając sieć w celach prywatnych w tym samym czasie to jaki jest problem?

    Jeśli pracownik jest nieefektywny, zbyt dużo czasu przeznacza na prywatne sprawy (nie tylko cyberslacking - także pogaduszki przy kawie z innymi pracownikami, przerwy na papieroska, wiszenie na telefonie...) - należy go upomnieć, udzielić nagany, obciąć wynagrodzenie, ostatecznie - zwolnić.
    Ale jeśli robi to wszystko z umiarem, po prostu robiąc sobie przerwy w pracy, a jego wydajność na tym nie cierpi - to czego się czepiać? Rozumiem ograniczanie dostępu w pracy do p2p, poczty czy komunikatorów, żeby zmniejszyć ryzyko tego że pracownicy będą wysyłali poufne materiały poza firmę. Ale ograniczanie po to żeby pracownicy nie marnowali czasu - bez sensu. Trzeba by im wyliczać czas na wszystkie możliwe przerwy i kontrolować czy pracują, czy może śpią, czytają, plotkują, szklanym wzrokiem w okno patrzą...

    Drodzy pracodawcy - to że możecie ograniczać dostęp do internetu, wcale nie oznacza że jak to zrobicie to pracownicy będą lepiej pracować! Dostaliście nową zabawkę do ręki i bawicie się nią, zamiast pomyśleć czy ona jest potrzebna i czy rozwiązuje Wasze problemy.

    P.S. U mnie w pracy dostęp do sieci nie jest ograniczany. U mojej narzeczonej - jest. I czasem ona w celach służbowych potrzebuje dostać się na jakąś stronę i dostaje info o blokadzie. Dzwoni wtedy do mnie i prosi mnie o szybkie sprawdzenie czegoś-tam, bo ona nie może. Tak właśnie zwiększana jest jej wydajność.

    01-03-2008, 09:06

    Odpowiedz
    odpowiedz

Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com