zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Piątek, 9 stycznia 2009

Komentarze

do: Zgoda twórcy nie zawsze ma znaczenie

  • ~Edziu Imperator

    ZAiKS od dłuższego czasu kopie sobie grób. Czekam niecierpliwie, aż upadnie z hukiem.

    27-02-2008, 11:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Potargany

    "kierownik Wydziału Inkasa Terenowego zaznaczył, że w różnych tego typu sprawach sytuacja może różnie się rysować. ZAiKS zarządza prawami autorskimi setek twórców i w zasadzie każdą tego typu sprawę trzeba rozpatrywać indywidualnie." czyt. jeśli masz kasę i władzę to wszystko ci wolno. Zwykłym ludziom pewnie by nie przeszło tak łatwo gdyby próbowali coś takiego zrobić.

    27-02-2008, 11:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zxxc

    czekam z utesknieniem na wiadomość w tv treści "organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi zostały rozwiązane i uznane za nielegalne"... cud nad cudy..

    27-02-2008, 11:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kropka

    I wszystko jasne. To co wolno a co nie zależy od widzimisię ZAIKS-u. Mam nadzieję, że coraz więcej artystów będzie rezygnować z tej "ochrony", która przypomina momentami ochronę jaką często oferują zgoleni na łyso panowie.

    27-02-2008, 11:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Baca

    Przy takich okazjach wychodzi na jaw prawdziwe oblicze takich organizacji RIAA-podobnych - chodzi im wyłącznie o kasę, i to bynajmniej nie dla artystów, z których przecież żyją.

    27-02-2008, 13:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dvorak

    Kali ukraść krowę to dobry uczynek, Kalemu ukraść krowę to zły uczynek

    27-02-2008, 13:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jrg

    Jeszcze jeden powód dla twórców, żeby zrezygnowali z "usług" ZAiKSu.

    27-02-2008, 16:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~rnts

    A mi się "podoba" wypowiedź ZAiKSu, z której wynika właściwie to, że oni inkasują :) A co potem? No wiadomo, zarządzają zbiorowo i nic się nie da zrobić.

    Tak swoją drogą, nawet jeśli kabaret skorzystał z "Jozina z Bazin", to nie uwierzę, że PiS wziąłby tę piosenkę, gdyby nie polskie słowa, bądź co bądź napisane przez członka kabaretu. Dlatego moim zdaniem kwestia stworzenia dzieła pochodnego przez kabaret - mimo że nie jest bez znaczenia w ogóle - nijak się ma do tego, czy wolno wykorzystać dany utwór wiedząc, że twórca w oczywisty sposób nie zgodził się na jego wykorzystanie.

    27-02-2008, 17:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • fen
    m
    Użytkownik DI fen (3)

    heheh, a tym razem ZAiKS się nie tłumaczy, że to wszystko dla dobra artystów ?? :]

    27-02-2008, 18:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • daniel_dg
    m
    Użytkownik DI daniel_dg (68)

    Co za paranoja. ZAIKS wbrew woli artystów wydaje licencję na wykorzystanie ich dzieł. A to wszystko oczywiście dla dobrach tychże artystów. Bo przecież nie dostaliby malutkiej części opłaty licencyjnej, gdyby nie ta zgoda.

    To co wyprawia ZAIKS to ZŁODZIEJSTWO w biały dzień. Powinno to być ścigane z urzędu.

    27-02-2008, 21:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Quick

    Czegoś tu nie rozumiem, ZAiKS ma bronić i chronić twórców czy własną kieszeń? W tym konkretnym przypadku działa na szkodę twórców więc działa wbrew statutowi. Coś tu nie tak....

    27-02-2008, 22:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~...

    A niech pokręci tych z zaiksu. Co za sk...ny.

    27-02-2008, 22:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Parias

    Wypowiedź pana Waglowskiego dla mnie jest jak najbardziej nie na miejscu- wykorzystanie piosenki przez PiS jest o tyle perfidne że od teraz ten kabaret będzie poniekąd kojarzony z tą partią polityczną, zaś z tego co zrozumiałem to kabareciarze chcą pozostać bezstronni. Oryginalny autor, Ivan Mladek, nikogo nie pozywał bo rozpowszechnianie jego piosenki nie miało żadnego zabarwienia politycznego albo innego, które by było w jakikolwiek sposób stronnicze.

    A co do tej instytucji co niby broni artystów to nic nie będę mówił, wszystko zostało powiedziane przez przedmówców.

    27-02-2008, 23:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kuzma

    No cóż,kabaret wplatał się we własne sidła:)Przecież dobrowolnie podpisali umowę z Zaiksem, aby chronił ich interesy. To i chroni. Miały pieniążki za twórczość wpadać do kieszonki to przecież wpadają, i o co chodzi? O wizerunek?. A samo podpisanie umowy i chęc osiagania zysku, nie uwłacza wizerunkowi? Nieszczeście polega na tym że PIS jest w odwrocie i na tej sprawie mozna podwyższyć swoja popularność. Ile osób teraz ze zgorszeniem debatuje jak to PIS naruszył wizerunek Kabaretu i to nawet tacy którzy nigdy przedtem o nim nie słyszeli.Inaczej sprawa by wygladała gdyby Pis był na top-ie. Wtedy nie byłoby sprawy. Dla kasy panowie wszystko.

    28-02-2008, 01:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Adam

    ZAIKS jest jak wrzód na d... artystów.
    Należałoby go czym prędzej wyciąć.

    Nie wiem w jaki sposób jakaś organizacja może zarządzać i mieć prawa do czegoś, co powstało w moim umyśle. Przecież twórcą będę zawsze ja i nie mogę się tego zrzec, ani przenieść na kogoś innego

    28-02-2008, 13:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • 1 2 »
Dodaj nowy

HTML zablokowany

można używać prostych znaczników BBCode

pola oznaczone * są wymagane

Dostępne znaczniki:

[b] pogrubienie [/b]
[i] pochylenie [/i]
[u] podkreślenie [/u]
[url]http://www.di.com.pl[/url]
[url=DI]http://www.di.com.pl[/url]


Powiadom mnie gdy ktoś odpowie  
Aby otrzymać powiadomienie, musisz podać adres email
Odpowiedz na proste pytanie *:
Ile jest siedem dzielone na 1?

Zarejestruj się! - nie będziesz musiał się podpisywać i wpisywać odpowiedzi!


Copyright © 1998-2009 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com