"kierownik Wydziału Inkasa Terenowego zaznaczył, że w różnych tego typu sprawach sytuacja może różnie się rysować. ZAiKS zarządza prawami autorskimi setek twórców i w zasadzie każdą tego typu sprawę trzeba rozpatrywać indywidualnie." czyt. jeśli masz kasę i władzę to wszystko ci wolno. Zwykłym ludziom pewnie by nie przeszło tak łatwo gdyby próbowali coś takiego zrobić.
A mi się "podoba" wypowiedź ZAiKSu, z której wynika właściwie to, że oni inkasują :) A co potem? No wiadomo, zarządzają zbiorowo i nic się nie da zrobić.
Tak swoją drogą, nawet jeśli kabaret skorzystał z "Jozina z Bazin", to nie uwierzę, że PiS wziąłby tę piosenkę, gdyby nie polskie słowa, bądź co bądź napisane przez członka kabaretu. Dlatego moim zdaniem kwestia stworzenia dzieła pochodnego przez kabaret - mimo że nie jest bez znaczenia w ogóle - nijak się ma do tego, czy wolno wykorzystać dany utwór wiedząc, że twórca w oczywisty sposób nie zgodził się na jego wykorzystanie.

heheh, a tym razem ZAiKS się nie tłumaczy, że to wszystko dla dobra artystów ?? :]

Co za paranoja. ZAIKS wbrew woli artystów wydaje licencję na wykorzystanie ich dzieł. A to wszystko oczywiście dla dobrach tychże artystów. Bo przecież nie dostaliby malutkiej części opłaty licencyjnej, gdyby nie ta zgoda.
To co wyprawia ZAIKS to ZŁODZIEJSTWO w biały dzień. Powinno to być ścigane z urzędu.
Wypowiedź pana Waglowskiego dla mnie jest jak najbardziej nie na miejscu- wykorzystanie piosenki przez PiS jest o tyle perfidne że od teraz ten kabaret będzie poniekąd kojarzony z tą partią polityczną, zaś z tego co zrozumiałem to kabareciarze chcą pozostać bezstronni. Oryginalny autor, Ivan Mladek, nikogo nie pozywał bo rozpowszechnianie jego piosenki nie miało żadnego zabarwienia politycznego albo innego, które by było w jakikolwiek sposób stronnicze.
A co do tej instytucji co niby broni artystów to nic nie będę mówił, wszystko zostało powiedziane przez przedmówców.
No cóż,kabaret wplatał się we własne sidła:)Przecież dobrowolnie podpisali umowę z Zaiksem, aby chronił ich interesy. To i chroni. Miały pieniążki za twórczość wpadać do kieszonki to przecież wpadają, i o co chodzi? O wizerunek?. A samo podpisanie umowy i chęc osiagania zysku, nie uwłacza wizerunkowi? Nieszczeście polega na tym że PIS jest w odwrocie i na tej sprawie mozna podwyższyć swoja popularność. Ile osób teraz ze zgorszeniem debatuje jak to PIS naruszył wizerunek Kabaretu i to nawet tacy którzy nigdy przedtem o nim nie słyszeli.Inaczej sprawa by wygladała gdyby Pis był na top-ie. Wtedy nie byłoby sprawy. Dla kasy panowie wszystko.
ZAIKS jest jak wrzód na d... artystów.
Należałoby go czym prędzej wyciąć.
Nie wiem w jaki sposób jakaś organizacja może zarządzać i mieć prawa do czegoś, co powstało w moim umyśle. Przecież twórcą będę zawsze ja i nie mogę się tego zrzec, ani przenieść na kogoś innego

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |