Poniewaz mialem okazje przyjrzec sie wdrozeniu Katowickiemu powiem, ze oo sie nie sprawdza. Zeby przejsc na OO trzeba przeprowadzic dla pracownikow szkolenia, a o tym sie zapomina. To nie jest takie latwe kiedy czlowieka ok. 50 roku zycia przesadzacie na inny pakiet biurowy i kazecie mu samemu szukac rozwiazan. Interfejs uzytkownika OO jest delikatnie mowiac niedopracowany (podobnie jak w Gimp) i nieergonomiczny. Funkcje sa nie tam, gdzie byc powinny i np. aby obrocic strone sam w glowe zachodzilem dlaczego w formacie strony?! Niby logiczne ale standardy kazdego innego programu lokuja takie opcje gdzie indziej. OO nie sprawdzi sie w urzedach bo jego obsluga makr VBA w excelu jest razaco slaba, nie ma dobrego silnika baz danych porownywalnego z accessem i nawet kexi t7 tu nie pomoze (niestety bardzo niestabilna praca). Na tym etapie rozwoju mozna zdecydowac sie na wdrozenie od 0, ale migracja?! Niestety ... jak popieram Open Source i angazuje sie w rozne projekty slepo nie powiem, ze sprawdzaja sie wszedzie.
Oczywiście OpenOffice ma pewne niedociągnięcia, ale myślę że w niedługim czasie to się radykalnie zmieni.. Myślę też że zaoszczędzone pieniądze które zostają po wdrożeniu OpenOffica do urzędów, są taką kwotą której część warto by było wydać na przeszkolenie pracowników w OOo bo to czy tak, czy tak później by zaprocentowało... i wykwalifikowaniu pracowników i w późniejszych oszczędnościach. Osobiście wolałbym żeby nasze pieniądze pozostały u nas w Kraju a nie były bezmyślnie wydawane przez urzędników na licencje M$ zasilając ich konta...
korzystam z Open Office 2.2.0 i nie zauważyłem jakiś problemów z prędkością lub stabilnością aplikacji OO. Nie instalowałem nowszej wersji obecnie chyba 2.3.0, bo to co mam w zupełności mi wystarczy. Pisanie o tym że jest nie stabilny lub "toporny" to bzdury niczym szczególnym nie różni się od Office XP w narzędziach edytora tekstu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.