ech ten zacofany niedobry PiS... ach ta nowoczesna pracowita PO... PO najwyraźniej w ramach prostego i przyjaznego państwa postanowiła nie produkować ustawa (w sumnie później im nikt nie powie, że bubla zrobili) i nie realizować żadnych projektów (nikt w następnych wyborach nie powie, że projekt został źle zrealizowany). A jeśli chodzi o cuda... no to wiadomo... one same się dzieję...
Informatyzacją już dawno zają się Łukasz Foltyn i napisał GG dzięki któremu panie w urzędach mają co robić całymi dniami. :P
@gość: Pamiętaj o twórcach naszej-klasy. To kolejny krok w kierunku społeczeństwa informatycznego w szkołach, urzędach i zakładach pracy :D
Oczywiście nie dramatyzujmy. To, że problem jest zaniedbywany to pół biedy. Gorzej by było, gdyby źle się za niego zabrano.
Każdemu niezadowolonemu proponuję zasypać rządowe skrzynki pocztowe prośbami o działania. To obywatelska postawa, pełna troski o dobro społeczeństwa. A przy okazji, jaka to zabawa.
W każdym razie, dziennikarze nie powinni być jedynymi, którzy mówią rządowi, by zajął się jakąś sprawą. Im więcej ludzi będzie potencjalnie zadowolonych z potencjalnych decyzji rządu, tym chętniej rząd się tym zajmie, skuszony sondażowymi słupkami.
Tak działa współczesna demokracja.(bez uwzględniania pewnych niejasno określonych grup interesów, których oby było jak najmniej).
Skoro nikt im nie płaci za przychodzenie do pracy, za ustawy czy wyniki to poco mają sie przemęczać. Wystarczy że mam stołek i jak się pojawię 2 razy w roku w pracy to będzie dobrze sądzę że przyjęli takie założenie - wyjątek jest głosowanie dotyczące rewaloryzacji pensji i dodatków, ale to inna bajka -pzdr.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.