
Chciałbym dożyć dnia w którym do tego, aby zmusić sprzedawcę do rzetelności nie będzie potrzebny urząd, a wystarczy niezawisły, sprawnie funkcjonujący sąd.
No i dobre posunięcie bo kto starał się porównać ceny biletów ten wie, że nigdy nie da się porównać ostatecznych cen. Zawsze już pod sam koniec gdzie trzeba już było podać dane najpierw, wyskakiwała cena końcowa.
Niech się tylko dobiorą jeszcze do Central Wings (chociaż że to dziecko LOTu to może brytyjczycy nie mają nic do tego) bo tam ceny to już zupełny kosmos. Cene za paliwo dodają praktycznie dopiero po dokonaniu transakcji.

Chciałbym dożyć dnia, kiedy w naszym kraju - na żądanie właściwego urzędu - jakiś duży ubezpieczyciel, firma telekomunikacyjna, przewoźnik czy bank...dajmy na to, którym, delikatnie mówiąc, często zdarza się wprowadzać klientów w błąd, postąpi tak samo jak Ryanair i bez szemrania zmieni postępowanie...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.