Pięknie, tylko co z tych rad wynika? Nic!
Tak się składa, że w odróżnieniu od narzekającej przedmówczyni jestem aplikantem i z przyzwyczajenia/zawodowego obowiązku czytam dokładnie każdą podpisywaną umowę. W praktycznie wszystkich wzorcach umownych występujących w obrocie masowym występują klauzule abuzywne, celują w tym zwłaszcza ISP, telekomy, kablówki, operatorzy TVSAT itp. tylko co ma szaraczek zrobić - to są typowe umowy adhezyjne i propozycja negocjacji warunków może co najwyżej zabić śmiechem szeregowych pracowników operatora. Nie podpisywać z tym podmiotem? Dobre sobie - inni mają mniej więcej to samo i co któryś wpadnie na pomysł bardziej przykręcający śrubę konsumentom, inni natychmiast to podchwytują (wystarczy spojrzeć na coraz dłuższe okresy umów przymusowo zawieranych na czas określony z których konsument praktycznie nie może się wyplątać przed czasem, operator jak najbardziej z byle powodu (typowe umowy konsumenckie to jeszcze nic, prawdziwa jazda zaczyna się przy umowach dzierżawy nieruchomości pod wieże GSM itp), przekształcenie ich potem w zawarte na czas nieokreślony z 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia skutecznym na koniec okresu rozliczeniowego (w praktyce niemal 4 miesiące), coraz wyższe kary umowne wg umowy praktycznie uznaniowe ze strony operatora, bo tak szeroko określone itp. kwiatki, które doskonale się widzi przed podpisaniem umowy tylko po prostu nie ma wyboru, no chyba że zrezygnuje się z internetu, TV i innych mediów elektronicznych. Tak więc "wujek dobra rada" UOKiK niech lepiej daruje sobie takie złote myśli tylko energicznie weźmie się do roboty wciągając kolejne postanowienia na listę niedozwolonych klauzul umownych (jest to w końcu powszechnie skuteczne, nie tylko w indywidualnej sprawie). A tak swoją drogą ciekawy jestem niezmiernie, kiedy UOKiK zajmie się "prawniczym science-fiction" czyli umowami licencyjnymi MS itp. podmiotów występującymi przecież masowo w obrocie konsumenckim, bo co tam się wyprawia, to przechodzi ludzkie pojęcie. Chyba jednak wcześniej zgrzybieję ze starości, bo mam wrażenie, że tu działają na zasadzie "silnego nie ruszać". W końcu UOKiK nawet komputery z ogólnopolskiego przetargu dla rzeczników konsumentów wyposażył kilka lat temu w XP PRO i MS Office, tak jakby jeszcze ten ukochany producent potrzebował wsparcia finansowego od urzędu ochrony KONKURENCJI [...], bo jak wiadomo do krzewienia konkurencji na rynku oprogramowania, to MS jest pierwszy :>
Prawo powinno byc za kupującym, ponieważ sprzedający ma większe szanse i możliwości na oszukanie klienata, nie każdy jest prawnikiem i nie każdy się zna na tych papierkowych niuansach i trikach. Kupujący który wcale nie musi byc prawnikiem czy super bystrym człowiekiem, powinien być jakoś przez te prawo chroniony, żeby taki sprzedający go nie oszukał i omamił dla swoich korzyści.
powinno być w prawie, że umowa powinna być korzystna dla obu stron - proste!


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |