
Najpierw to trzeba byłoby znieść haracz nakładany przez Ministerstwo Gospodarki równoważny 10000 eurosów za stanie się firmą wydającą certyfikaty!
@Tomasz Chiliński:
A może ten 'haracz' to jest śmiesznie niska kwota? Wyobraź sobie, że sam generator liczb losowych kosztuje parę tysięcy $. Firma, której nie stać na zapłacenie 10k EUR nie ma najmniejszych szans na bycie wystawcą podpisów więc to jest tylko rodzaj filtrowania. Dla poważnej firmy taki wydatek to jest mały pikuś w morzu wydatków na odpowiednią infrastrukturę i pozyskanie personelu

@chesteroni: Podatek akcyzowy też jest filtrem na pewne osoby? Ogólnie wszelkie podatki i pseudopodatki są pewnym filtrem. Jeśli generator to liczb pseudolosowych. Poza tym generator nie musi być sprzętowy - równie dobrze może być programowy.
Bardzo mętne logiczne rozumowanie - jeśli firma poważna to znaczy, że powinna płacić większe haracze - czyżby w imię "sprawiedliwości społecznej"? ;-)
W takiej sytuacji podmioty małe są na z góry straconej pozycji w stosunku do dużych firm.
Zresztą i tak problem jest wtórny, bo gdy tworzy się masę nowych urzędów to faktycznie można wymyślać, że firmy wystawiające certyfikaty muszą mieć "błogosławieństwo" Ministerstwa Gospodarki i geniusza informatycznego Wielce Czcigodnego Waldemara Pawlaka...
Podoba mi się tik rozumowania Pana Tomasza ;-)
Tą metodą wódkę też będzie można robić w garażu - to nic że ryzyko większe! za to cena będzie mniejsza!
I o to chodzi - gto głupi niech kupi, a tak trzeba płacić podatki i utrzymywać kontrolujących i kontrolujących koktrolujących - po co nam to! albo jeszcze lepiej niech każdy sam sobie wyda certyfikat i weźmie za to ile chce wziąć i zapłaci ile chce zapłacić - to jest dopiero wolny rynek. Już mi się podoba - chyba zostanę bajkopisarzem ;-)
pozdrawiam logicznie myślących
Adam


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.